Kubica onboard Japonia stenogram f1 2019

Niebieski wyścig i podziękowania – jedziemy GP Japonii z Robertem Kubicą

Po wydarzeniach z kwalifikacji, zadaniem Roberta Kubicy na wyścig było dojechanie do mety poskładanym na szybko – z czego było dostępne – bolidem. Robert zaliczył dość samotny wyścig najeżony niebieskimi flagami. Najbardziej imponujące jest to, co stało się po jego zakończeniu.

Z racji startu z alei serwisowej, dziś nie słyszeliśmy przedstartowych komunikatów inżyniera wyścigowego z Robertem Kubicą, choć można domyślać się, że nie byli zbyt wylewni po kwalifikacjach.

Kubica ponownie wyjeżdża dość późno, jednak tym razem jego sytuacja była utrudniona, gdyż garaż Williamsa usytuowany był na początku alei serwisowej. Trudno było zatem wstrzelić się idealnie w zielone światło i Kubica musiał poczekać kilka sekund na zgodę na opuszczenie alei serwisowej. W pierwszych zakrętach w halo Polaka uderzają części z bolidu Maxa Verstappena lub Charlesa Leclerca. Do stawki dojeżdża na chwilę w połowie okrążenia.

Dopiero na 3. kółku Kubica dostaje pierwszy komunikat od inżyniera – jest ostrzegany o częściach innych bolidów leżących na torze.

Na 5. okrążeniu Kubica jest proszony o zmianę ustawień Engine Mode na 6. Robert jest też informowany, że za nim jest Leclerc, który był w boksach. Gdy Monakijczyk wyprzedza Polaka, ten sam komunikat Kubica otrzymuje w stosunku do Norrisa.

Kubica skarży się na przyczepność lewej tylnej opony na 7. okrążeniu. Na następnym jest proszony o Lift and coast by zadbać o opony.

Na 8. okrążeniu Kubica jest proszony o Lift and Coast dla zarządzania oponami. Kilka okrążeń później Robert dostaje polecenie zmiany ustawień na pokrętle Multi Function B – AMG pozycja 2.

Na 15. okrążeniu Kubica proszony o feedback dotyczący opon. „Mam problemy z tyłem, ale też z przodem. Mam problemy z przyczepnością po prostu” – odpowiada Polak.

Po kolejnych 3 okrążeniach Robert jest proszony o ponowne zmiany na Multi Function B – tym razem LED pozycja 2.

Na 21. kółku Kubica jest informowany, że liderzy są za nim i niebawem zobaczy niebieskie flagi.

Robert zjeżdża na swój pierwszy postój po komunikacie „Silver 1”. Zmiana opon nie jest idealna. Ponownie był problem z prawym przednim kołem – tym razem z jego zdjęciem. Po trwającym kilka sekund dłużej postoju Polak wraca na tor.

„OK, jesteśmy na oponie twardej, nadal plan B” – informuje Kubicę Paul Williams.

Na 30. okrążeniu Robert zgłasza problemy z przyczepnością. Okrążenie później Kubica jest informowany, że zbliża się do niego grupa 5 samochodów. Robert dostaje instrukcje, w jakiej kolejności jadą. Przepuszczając tę kawalkadę, Kubica traci ponad 6 sekund na jednym kółku.

Zaledwie 3 okrążenia później Kubica zjeżdża do boksów, a jako uzasadnienie zjazdu otrzymuje… chęć uniknięcia dublowań.

Na 35. okrążeniu, przed zjazdem do boksów, Kubica jest pytany o zmianę ustawień przedniego skrzydła. Odpowiedzi nie słychać, jednak dziś onboard Polaka działał bardzo słabo.

Po wyjeździe z boksów Robert dostaje komunikaty o swojej pozycji na torze, a 3 okrążenia później jest informowany, że przed nim jeszcze 15 okrążeń.

W kolejnych okrążeniach mamy kilka komunikatów na temat zbliżających się dublowań. Na 2 kółka przed końcem Robert jest proszony o przestawienie trybu pracy silnika na Engine Mode 5, a potem o wyłączenie HPP.

Po minięciu linii mety Robert nie czeka na komunikat Paula Williamsa i mówi: „Dzięki chłopaki za niesamowitą pracę. Wiem, że jesteście naprawdę dobrzy i każdy z was tu na torze stara się robić wszystko, co w Waszej mocy i nie wszystko zależy od was”. „Dzięki, chłopaki na pewno to doceniają” – odpowiada Paul Williams, a następnie podaje Kubicy wyniki wyścigu.

Niestety przez cały wyścig było widać, że Robert jedzie z dużą rezerwą, auto jest bardzo niestabilne i unika on jakiegokolwiek ryzyka. Trudno mu się jednak dziwić, biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia weekendu oraz fakt, że jechał ze starym skrzydłem, starą podłogą oraz nadwoziem.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 27 maja

Urodził się Piers Courage (27 startów, 2 podia).

Juan Manuel Fangio wygrywa GP Szwajcarii, odnosząc 4. zwycięstwo w karierze. Po raz pierwszy na podium staje Piero Taruffi, a debiut w F1 zalicza Stirling Moss.

Jody Scheckter triumfuje w GP Monako, odnosząc 9. zwycięstwo w karierze. Po raz 3. i ostatni ruszał z pole position. Było to 92. i ostatnie GP dla Jamesa Hunta.

Ayrton Senna wygrywa GP Monako, odnosząc 22. zwycięstwo w karierze.

Michael Schumacher triumfuje w GP Monako, odnosząc 48. zwycięstwo w karierze. Po raz 12. i ostatni z pole position ruszał David Coulthard. Pierwsze miejsce na podium zaliczyła ekipa Jaguara.

Robert Kubica zajmuje 5. miejsce w Grand Prix Monako. Triumfuje, po raz 17. w F1, Fernando Alonso.

Mark Webber wygrywa po raz 8. w F1, triumfując w GP Monako. Pierwsze najszybsze okrążenie wyścigu wykręcił Sergio Perez.

„Teraz mój zespół jest pół na pół z M-Sportem. Moi mechanicy jadą do fabryki M-Sportu żeby pracować nad samochodem i to dobrze bo zbierają ważne doświadczenie i wiedzę i pomagają rozwijać nasz zespół. Może byłoby możliwe zrobienie tego wszystkiego samodzielnie, ale jestem zadowolony z tego, jak wszystko przebiega. Byłem w złej sytuacji jeszcze kilka tygodni temu, ale włożyliśmy dużo pracy i długim okresie zmierzamy w dobrym kierunku. Rajd Portugalii był udanym testem dla RK World Rally Team. To nie była wymarzona sytuacja aby pojechać nowym autem po 11 tygodniach bez jazdy. Oczywiście, auto nie różni się bardzo, ale to zawsze okres bez testów. Chcę przejechać więcej rajdów. W Polsce jest impreza tuż przed Rajdem Polski na podobnych drogach, będziemy chcieli też pojechać coś przed rajdem Niemiec, ale trudno jest coś znaleźć” – mówi Robert Kubica.

Daniel Ricciardo zwycięża w GP Monako, odnosząc 7. zwycięstwo w karierze.

Najnowsze wpisy