KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

Czy nazwisko jeździ? Zależy czym…

Nazwisko Schumacher wraca na usta wszystkich – i trudno się dziwić, bo nadzieje pokładane w Micku Schumacherze, synu 7-krotnego mistrza świata F1, są ogromne. Sęk w tym, że nie do końca idą w parze z rezultatami za kierownicą.

W ubiegłym roku początki sezonu w europejskiej Formule 3 miał nie najlepsze, jednak druga połowa roku przyniosła jego dominację, a wraz z nią upragniony tytuł mistrza serii. Rok 2019 dla Micka Schumachera stał się kolejnym kamieniem milowym w karierze – dostał angaż w Formule 2, w dodatku pod skrzydła wzięła go Akademia Ferrari.

Tymczasem rozpoczął się sezon F2 i Mick wypada dość… przeciętnie. Pierwszy wyścig ukończył wprawdzie na ósmym miejscu, które dawało mu pole position do niedzielnego sprintu (dla przypomnienia: zawodnicy z punktowanych miejsc 1-8 startują w drugim wyścigu w odwrotnej kolejności), ale po części zawdzięczał to problemom Nobuharu Matsushity, który na zużytym ogumieniu próbował po prostu dojechać do mety i ostatecznie zameldował się dziewiąty. Pomyślałem wówczas: może i w tym szaleństwie jest metoda – Mick nie błyszczał, ale zapewnił sobie PP na niedzielę. Z jakimikolwiek wnioskami postanowiłem się wstrzymać.

blank

Nadeszła niedziela, a wraz z nią sprinterski wyścig z Schumacherem juniorem (choć to niefortunne określenie, bo David Schumacher, syn Ralfa, też się ściga) na czele stawki. Zacisnąłem kciuki, zasiadłem przed ekranem i… przyszło mi oglądać, jak Mick w ciągu pierwszych kilku okrążeń traci cztery pozycje, by na mecie zameldować się zaledwie szósty. Szczerze mówiąc, już po kilkunastu minutach wyścigu zapomniałem o nim, skupiając się na fantastycznej jeździe, jaka zaserwował nam Luca Ghiotto. Jeździe, jakiej oczekiwalibyśmy od syna Michaela Schumachera, z tych Schumacherów.

Po tym weekendzie konkluzja była dla mnie oczywista, zawarłem ją zresztą w tytule wpisu: nazwisko nie jeździ. Mick Schumacher zdaje się odcinać kupony z racji nazwiska i sławy ojca, nie dzięki własnym zasługom.

I tu chciałem postawić kropkę, ale nadeszły testy młodych kierowców. Mick zasiadł za sterami SF90 na torze Sakhir, wykręcił drugi najlepszy czas dnia, a potem w okrągłych zdaniach chwalił, jak to w boksach Ferrari „czuł się niesamowicie, jak w domu”. Opowiadał o tym, że „za każdym razem, gdy wyjeżdżałem na tor, uczyłem się czegoś nowego o jedzie, o czuciu auta” i tak dalej. No i fajnie. Schumacher odczarowany.

Ale czy na pewno?

Faktem jest, że Mick Schumacher osiągnął drugi rezultat czasowy podczas wtorkowych testów. Szkoda tylko, że do jego 1.29:976 na oponach wykonanych z mieszanki C5 należałoby dodać 1,2 sekundy, żeby porównać z większością kierowców. 1.32:176 dałoby mu wówczas dopiero dziesiątą lokatę, przed Fittipaldim, Kubicą i Russellem. I nawet, jeśli przyznamy, że czasy nie mają znaczenia podczas testów, że to było pierwsze w jego karierze 56 kółek bolidem F1 (pomijając przygodę z Benettonem ojca), to nadal rezultat nie poraża.

Wyniki 1 testu Bahrajn 2019 F1

Nie chcę być tym, który już wieszczy, że „Schumacher się skończył, zanim się zaczął”. Naprawdę nie chcę. Bez względu na nazwisko chłopak, jak każdy inny zawodnik, zasługuje na szansę. Dostał ją i wykorzystuje – w jaki sposób, czas pokaże. Może faktycznie potrzebuje kilku wyścigów F2 na „rozruch”, żeby zaskoczyć tak jak w ubiegłym roku. Może wraz z każdym kolejnym kółkiem za sterami bolidu F1 będzie nabierał coraz większej wprawy i zacznie się wybijać na tle pozostałych zawodników? Tego nie wiem.

Boję się natomiast, że poprzez nadzieje, jakie są w nim pokładane, poprzez presję, jaka na nim ciąży z racji nazwiska, chłopak wkrótce stanie się „przereklamowany”, oceniany niewłaściwą miarą (być może także w tej chwili przeze mnie) i jego kariera potoczy się nie dość, że szybko, to jeszcze w nie do końca oczekiwanym kierunku.

A Wy co sądzicie o sytuacji, w jakiej znajduje się Mick Schumacher? O jego testach w bolidach Ferrari i Alfa Romeo, o jego jeździe w F2 i o tym, czy z tego ciasta wyrośnie kierowca na miarę ojca? 😉

Przemysław Garczyński

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Najnowsze wpisy

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Bahrajnu

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

10h Kataru WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

F1: 3 marca (Bahrajn)
WEC: 2 marca (Katar)
ELMS: 14 kwietnia (Barcelona)
F3: 2 marca (Bahrajn)

Popularne tagi

Archiwum