Wracamy do regularnego ścigania w Formule 1. Przez najbliższe miesiące nie będzie dłuższej niż tygodniowa przerwa między wyścigami. Na początek GP Kanady – i ponownie będzie to Sprint!
George, pobudka
W ubiegłym roku GP Kanady zakończyło się zwycięstem George Russella, który wie, że teraz musi ponownie sięgnąć po taki wynik by zaznaczyć swoją pozycję w Mercedesie i zacząć odrabiać dystans do Andrei Kimiego Antonellego w klasyfikacji generalnej kierowców F1.
Obecna strata Russella to 20 oczek, ale nie tylko o punkty tu chodzi. Trzy wygrane Antonellego z rzędu dały wielu do myślenia i jeżeli Anglik szybko nie odwróci karty i nie zacznie być wyraźnie szybszym od Włocha, jego pozycja w zespole mocno ucierpii.
A jak wiemy, jeżeli uda się ściągnąć do Brackley Maxa Verstappena, wówczas trzeba będzie dokonać wyboru – Russell czy Antonelli. A jeszcze zanim 19-latek zaczął dominować nad doświadczonym partnerem mówiło się, że to on jest faworytem Toto Wolffa.
Ciekawie będzie też zobaczyć, czy Mercedes wróci do totalnej dominacji. W Miami raczej nie byli najszybsi i jeżeli McLaren utrzyma dobre tempo to jeszcze może być ciekawie w tym sezonie.
Jeżeli chodzi o Ferrari to tu chyba przestajemy łudzić się, że “to będzie ten sezon”, ale na pewno Charles Leclerc tanio skóry nie sprzeda.
Po pechowym, ale dającym mnóstwo frajdy ściganiu na Nordschleife do smutnej formułowej rzeczywistości wraca Max Verstappen, który momentami miał świetne tempo w Miami. Pytanie, czy będzie można liczyć na takie przebłyski również w Kanadzie.
Poprawki
Wiele ekip ma przywieźć do Kanady sporo poprawek, związanych głównie z aerodynamiką. Wśród nich są Mercedes i McLaren, ale nowości zobaczymy też w aucie Ferrari.
To, jak wypadną poszczególne zmiany może być bardzo ważne na europejską część sezonu, której początek również będzie stał pod znakiem aktualizacji.
Na pewno w Kanadzie wystąpią lżejsze auta niż w pierwszych rundach, gdyż mocno pracowały nad tym zespoły, które w tym aspekcie sporo “traciły” – Williams czy Red Bull.
Zobaczymy też, co przygotuje Aston Martin. Wibracje w bolidach z Silverstone są już mniejsze, teraz można zacząć pracować nad osiągami. Czy znów uda się wyprzedzić Cadillaki?
Harmonogram
Znów jedziemy w formacie ze Sprintem, a zatem harmonogram czasu polskiego będzie następujący:
Piątek, 22 maja:
godz. 18:30 – FP1
godz. 22:30 – Kwalifikacje do Sprintu
Sobota, 23 maja:
godz. 18:00 – Sprint
godz. 22:00 – Kwalifikacje F1
Niedziela, 24 maja:
godz. 22:00 – Wyścig
Pojedzie F2
Na Circuit Gilles Villeneuve zaprezentują się też kierowcy F2 w zamian za odwołany wyścig w Arabii Saudyjskiej. Oznacza to, że będziemy mieli polskie emocje związane z występem Romana Bilińskiego.
Runda w Miami była dla kierowcy DAMS fatalna, dlatego liczymy na odbudowanie w Kanadzie.
Pełny harmonogram GP Kanady znajdziecie tutaj.


