“Why always me?” mógłby zapytać po e-Prix Monako Dan Ticktum. Kierowca znów podpadł rywalom i sędziom, a jego zachowanie jest nazywane “brudnym i niebezpiecznym”.
Trwa 24h Nurburgring z Maxem Verstappenem. Relację live znajdziecie tutaj.
Dan Ticktum to zdecydowanie utalentowany kierowca, który jednak często jest dość oportunistyczny wobec powszechnie akceptowanych postaw, również takich, które otwierają drzwi do dalszej kariery. Zawodnik przez swoje wypowiedzi stracił miejsce w Red Bull Academy, a teraz realizuje się w Formule E.
Podczas sobotniego wyścigu o e-Prix Monako, do którego wywalczył pole position, kierowca Cupry jechał na wysokim 3. miejscu, ale miał problemy z tempem i tracił do pierwszej dwójki. Za wszelką cenę chciał jednak obronić podium gdy na 3 okrążenia przed końcem dojechał do niego Antonio Felix da Costa w Jaguarze.
Niestety, na hamowaniu po wyjściu z tunelu doszło do kontaktu między tymi kierowcami, za który winić można raczej wyłącznie Ticktuma.
Drama for da Costa late on in Monaco 😲
Heavy contact with Ticktum ended his race 🛞#MonacoEPrix #FormulaE pic.twitter.com/5SGZVbzGLM
— Formula E (@FIAFormulaE) May 16, 2026
Ticktum dojechał na 3. miejscu, ale po wyścigu dostał 33 sekundy kary, które kosztowały go spadek na 12. miejsce.
Po wyścigu bardzo zły był da Costa, który skierował słowa bezpośrednio do swojego rywala.
“On musi się uspokoić. To co robi, jest nieakceptowalne. Jeżeli mu się tego nie powie, wówczas będzie myślał, że wszystko jest OK. Poza tym, że był to brudny manewr, to było bardzo niebezpieczne. Powinienem sam siebie winić bo wiedziałem, że zrobi coś brudnego, a i tak zaatakowałem” – powiedział da Costa, cytowany przez the Race.
“Miał tylko 2 procent, był wolny. Ja poczułem podium, chciałem się pościgać. Jestem ambitny i chciałem tego” – dodaje.
Ticktum tuż po wyścigu opuścił tor, ignorując zobowiązania medialne. Ze względu na to nie był w stanie porozmawiać z nim da Costa, który potem poszedł jeszcze do sędziów na prywatną rozmowę.
“Mam nadzieję, że jego pierwszymi słowami do mnie będzie przepraszam. Potem możemy rozmawiać. Ale jeżeli nie będzie mu przykro to rozmowa nie ma sensu” – powiedział kierowca.
Wyścig wygrał Nyck de Vries, a jego skrót obejrzycie poniżej:
Na podstawie: The Race


