Motor Racing - Formula One World Championship - Hungarian Grand Prix - Race Day - Budapest, Hungary

Russell: Williams musi myśleć dynamiczniej

Choć George Russell cieszy się z postępów swojej ekipy, to uważa, że będzie trudno o kontynuację postępu jeżeli ekipa nie będzie bardziej otwarta i dynamiczna w swoim podejściu do Formuły 1.

„Chciałbym uważać, że możemy prezentować taką formę i takie tempo nadrabiania strat jak obecnie, ale nie spróbowaliśmy wystarczająco wielu rzeczy , szczególnie jeżeli chodzi o opony, czego trochę żałuję” – mówi Anglik, odnosząc się do bardzo niewielkiej straty do Q2 w Grand Prix Węgier.

Russell zauważa też, że dyspozycji z kwalifikacji nie udało się utrzymać w wyścigu.

„Myślę, że zrobiliśmy duży krok, szczególnie na pojedynczym okrążeniu. Od startu do mety czułem, że byliśmy przed Lance Strollem w każdej sesji, a przed weekendem myślałem, że będziemy mogli tylko wykorzystać ich błędy. Ostatecznie w wyścigu okazało się to prawdą. Musimy zatem kontynuować postęp, ale jednocześnie musimy zrobić krok naprzód w tempie wyścigowym. W kwalifikacjach pomogła mi kombinacja rzeczy – więcej docisku, przyczepności mechanicznej z opon. Naprawdę rozwaliliśmy system z oponami. W wyścigu było nieco więcej docisku, ale nie tak dużo jak w kwalifikacjach i niewystarczająco” – powiedział Russell.

Według Russella, forma Williamsa w kwalifikacjach na Węgrzech pokazała, jak ważne w Formule 1 są obecnie opony. Według niego za dużą wagę trzeba obecnie do nich przywiązywać.

„Formuła 1 w obecnym stanie z tymi oponami jest bardzo skomplikowana, szczególnie że w Q1 ma się dwie okazje do uzyskania dobrego czasu, kiedy ewolucja toru jest tak ogromna, pogoda też się zmienia i musisz się zaadaptować do sytuacji. Szkoda, że to tak przytłaczający czynnik dla wszystkich w stawce. Zdecydowanie za dużo czasu i środków poświęca się na opony. Ale z mojej strony muszę skupić się tylko na mojej stronie garażu i wyciągnięcia najwięcej z samochodu” – dodał Russell.

Źródło: motorsport.com

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 19 stycznia

Stirling Moss wygrywa GP Argentyny, odnosząc 7. zwycięstwo w karierze. To jednocześnie pierwsza wygrana zespołu Cooper. Po raz 29 i ostatni z pole oosition startował Juan Manuel Fangio, zdobywając 23. i ostatni najlepszy czas okrążenia w karierze. Był to też jego 50. start w F1.

Urodził się Torso Marques (24 starty w latach 1996, 1997).

Urodził się Jenson Button, mistrz świata z 2009 roku. Zaliczył 306 startów w latach 2000 – 2017, wygrywając 15. wyścigów, zdobywając po 8 pole positions i najszybszych czasów okrążenia. 50 razy stawał na podium.

Urodził się Christian Fittipaldi (40 startów).

Polak testuje samochód Eurocup Renault Megane Trophy na torze San Martino del Lago we Włoszech. „Wszyscy byliśmy pod wrażeniem tego co robił. Gnał jak szalony” – mówi po teście Jerry Canevisio.

W wieku 97 lat umiera Robert Manzon (28 startów w latach 1950 – 1956, 2 podia).

Najnowsze wpisy