tv pilot screen

Rekordowa oglądalność Grand Prix Węgier!

Nie tylko na torze Hungaroring mieliśmy bardzo wielu Polaków, oglądających wyścig Formuły 1. Również przed telewizorami – zarówno Eleven Sport jak i TVP Sport – znalazło się bardzo wielu dopingujących Roberta Kubicę.

Po punkcie zdobytym w Grand Prix Niemiec, być może wielu mniej obeznanych z realiami sezonu 2019, liczyło na dobry występ Roberta Kubicy i postanowiło obejrzeć wyścig. Skorzystali z transmisji od 45. minuty w TVP Sport i dlatego wynik tej stacji jest imponujący – aż 553 tys. widzów. To zdecydowanie najlepszy wynik w sezonie, lepszy o 113 tys. od ustanowionego podczas GP Niemiec tegorocznego rekordu.

Ale wyraźny rekord został ustanowiony również w Eleven Sports. Stacja ta miała problemy z działaniem aplikacji komputerowych, ale jeżeli chodzi o tych, którzy zasiedli przed telewizorami, to było ich aż 348 tys. To wynik lepszy od dotychczasowego najlepszego o 44 tys. Kwalifikacje oglądało 105 tys. osób, co rekordowym osiągnięciem nie jest.

Zapewne wiele osób chciało też zobaczyć doping, jaki fani stworzyli dla Roberta Kubicy. Dane tradycyjnie przedstawił Mariusz Wójcicki na Twitterze.

Poniżej zobaczycie wyniki oglądalności z całego sezonu:

RundaEleven SportsTVP Sport
GP Australii238 000300 000
GP Bahrajnu283 122430 825
GP Chin260 000238 000
GP Azerbejdżanu304 000372 000
GP Hiszpanii263 000322 000
GP Monako176 000347 000
GP Kanady263 000208 000
GP Francji168 000296 000
GP Austrii301 000369 000
GP Wielkiej Brytanii227 000357 000
GP Niemiec264 000440 000
GP Węgier348 000553 000
GP Belgii287 000363 000
GP Włoch276 000290 000
GP Singapuru235 000181 000
GP Rosji222 000175 000
GP Japonii167 000223 000
GP Meksyku368 000175 000
GP USA266 086262 915

 

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 15 listopada

Gerhard Berger wygrywa GP Australii, odnosząc 3. zwycięstwo w karierze.

Nico Rosberg triumfuje w GP Brazylii, odnosząc 13. zwycięstwo w karierze. Było to jego 40. podium.

Bardzo dobry rajd Wielkiej Brytanii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Polacy tylko w dwóch na 19 OS-ów nie znajdują się w pierwszej dziesiątce. Raz zajmują czwarte, raz trzecie i raz drugie miejsce, zgarniając punkt na Power Stage. „Błoto, tak wiele błota. Nawet po opuszczeniu Walii, zajmowało ono sporo czasu podczas kolejnych dni. Samochód potrzebował troski po Rajdzie Wielkiej Brytanii. Nie było żadnych wypadków, nie była zatem uszkodzona, ale ilość wody i błoga była ogromna po 4 dniach rywalizacji. Uwielbiam pracować nad samochodem, ale od początku tygodnia wyjęliśmy z niego mnóstwo błota! Myślę, że jest to element pasji, którą ma się do sportu. Muszę poświęcić się w tym aspekcie po rajdzie i spędzić nad tym kilka dni, dlatego napisanie wam, jak poszło mi w Wielkiej Brytanii zajęło mi nieco więcej czasu. Myślę, że ten rajd był podsumowaniem drugiej części sezonu w moim wykonaniu. Miks pecha i momentów, w których moja forma i przyjemność z jazdy były bardzo wysokie. Weekend nie zaczął się w najlepszy sposób, bo na shakedownie mieliśmy problemy – coś zepsuło się w skrzyni biegów i straciliśmy olej. To wszystko wpłynęło na morale, ale następnego dnia rozpoczęliśmy dość ostrożnie. Mieliśmy dobry rytm, bez przygód, ale wiedzieliśmy, że to będzie długi weekend. Na trzeciej próbie mieliśmy kapcia kilka kilometrów po starcie. Straciliśmy prawie trzy minuty. Popołudniu straciliśmy kolejne 30 sekund [p moim wyjeździe. Niczego nie uszkodziliśmy, ale błoto zebrane z przodu sprawiło, że znacznie podniosła się temperatura. Drugi dzień rywalizacji rozpoczęliśmy z właściwym podejściem. Czekało nas 105 kilometrów zanim mogliśmy zmienić opony, ale nasze czasy były równe i dobre. Potem przyszły dwa ostatnie OS-y tego dnia, rozgrywane w nocy. Ostatni raz jeździłem po ciemku na szutrze rok wcześniej, ale pomimo tego, że widoczność nie była dobra (ze względu na deszcz i wiatr), podobało mi się. Wiatr był szalony kiedy czekaliśmy na dojazdówkach, nawet w samochodzie. Czuliśmy się jak podczas turbulencji w samolocie. Ostatni dzień wynagrodził nam trudy dwóch wcześniejszych. Zaczęliśmy dobrze, ale zużyliśmy opony, dlatego na Power Stage założyliśmy dwie nowe. Poszło bardzo dobrze i na dwóch ostatnich OS-ach zajęliśmy 2. i 3. miejsca. Byłem naprawdę zadowolony z tego, jak prowadziłem, a warunki były niesamowite – błoto i szalony deszcz, ale przyczepność była dobra mimo dużej ilości wody i udało mi się znaleźć właściwe czucie. Bez problemów moglibyśmy aspirować do 4. czy 5. miejsca, ale 3. miejsce na ostatnim OS-ie było dużą satysfakcją. Mieliśmy problemy w rajdach, szczególnie na początku sezonu, kiedy doświadczaliśmy miksu moich błędów i pechowych okoliczności. Ale od kilku rajdów byłem zadowolony z tempa, jakie mieliśmy. Czasem problemy techniczne przeszkadzały nam w kluczowych momentach, co nie jest dobre na morale, ale z tygodnia na tydzień miałem poczucie właściwego rozwoju. Wiele osób pyta mnie, co będę robił w 2016 roku. Moja Fiesta jest rozebrana, ale powoli przywracamy jej wygląd, żeby była gotowa do powrotu na trasy w pełnej formie. Pracuję nad tym, aby walczyć o czołowe pozycje w Monte Carlo, pierwszej rundzie WRC 2016, ale na tę chwilę nic nie jest jeszcze pewne. Nadchodzące tygodnie będą kluczowe i mam nadzieję, że niebawem będę mógł przekazać wam dobre wieści” – mówi Robert Kubica po zakończeniu rajdu.

Robert Kubica mówi, że podjął już decyzję w sprawie startów w 2019 roku. Nie ujawnia jej jednak.

Najnowsze wpisy