Kierowcy F1 2019

Karuzela się zakręci, ale jak bardzo?

W sezonie 2020 w zespołach Formuły 1 może dojść do 2-3 zmian, a może być ich nawet 8. Na pewno najbliższe miesiące pod względem ruchów transferowych będą ciekawe. Kto ma szanse trafić gdzie i jak przedstawiają się tu szanse Roberta Kubicy?

Kto może wejść?

 

Zacznijmy od wymienienia kierowców, którzy obecnie są poza F1, ale mają szanse do niej wrócić/wejść. Jest to oczywiście mój subiektywny wybór, uwzględniający jednak kwestie superlicencji, posiadania sponsora i bycia juniorem danej akademii. Jeżeli nie brałem kogoś pod uwagę, to albo tylko dlatego, że nie ma punktów do superlicencji lub szansy ich zdobycia, albo są one znikome. Nie brałem też pod uwagę kierowców, którzy byli już w F1, a obecnie regularnie startują w innych seriach. Pełne zestawienie aktualnych kierowców posiadających superlicencję oraz punktów posiadanych przez innych znajdziecie tutaj.

Kto?SuperlicencjaGdzie?Uwagi
Nicholas Latifi 24 pkt, potrzebuje 5. miejsca w F2Williams, Renault, Haas, Alfa RomeoSponsor: Sofina
SL i F1 praktycznie pewne
Esteban OconJestMercedes, Renault, Haas, Alfa RomeoZwiązany z Mercedesem.
Duże szanse na powrót do F1
Fernando AlonsoJestRenaultSzanse małe
Sergey SirotkinJestRenaultRezerwowy kierowca Renault i McLarena.
Szanse małe
Luca GhiottoPunkty sąRenault, Alfa RomeoBrak budżetu
Nyck de VriesPunkty będąRenault, Alfa Romeo, HaasKiedyś związany z McLarenem, podopieczny Anthonego Hamiltona.
Sponsor: Jumbo - zaangażowany w WEC i kolarstwo
Sergio Sette Camara10 pkt, potrzebuje 4. miejsca w F2, jest 3.Williams, Renault, HaasKierowca rezerwowy McLarena
Szuka dużego sponsora w Brazylii
Jack Aitken24 pkt, potrzebuje 5. miejsca w F2, obecnie jest na nimRenaultRenault Driver Development.
Szanse małe

Bottas

 

Ważna dla losów karuzeli transferowej w przyszłym sezonie będzie decyzja Mercedesa co do składu kierowców na przyszły rok. Jeżeli wybiorą Estebana Ocona – co w obecnej chwili wydaje się bardziej prawdopodobne – to bez miejsca pozostanie Valtteri Bottas. Toto Wolff mówi, że gdyby zespół postawił na młodego Francuza, to wówczas zapewniłby Bottasowi „miękkie lądowanie”. Można podejrzewać, że chodziło mu właśnie o znalezienie miejsca w innej ekipie. Jakiej? Zapewne takiej, która używa silników Mercedesa. Grono się zawęża. On sam przyznaje, że ma plan B i plan C. Raczej żadnego z nich nie stanowią rajdy, choć Bottas po raz kolejny testował ostatnio rajdówkę.

Ocon

 

Według mnie jeżeli nie znajdzie on dla siebie miejsca w Mercedesie, to uwolni się spod opieki mistrzów świata i będzie szukał miejsca w innej ekipie. Jedną z opcji jest Renault, z którym może pożegnać się Nico Hulkenberg. Drugą jest Haas, a trzecią Alfa Romeo. Stawiam, że w przyszłym roku zobaczymy Estebana w stawce kierowców.

Haas

 

Żyjemy w smutnych czasach, gdy wszystko trzeba napisać wprost. Przerabialiśmy to już na przykładzie Nicholasa Latifiego. Kierowca nie ma punktów do superlicencji, ale wsadza się go na fotel wyścigowy już w tym roku. Podobnie było teraz z Pietro Fittipaldim, rezerwowym kierowcą ekipy. Nie ma on wymaganych punktów do superlicencji, nie ma praktycznych szans na ich zdobycie w ten sposób. Mimo to Gunther Steiner musiał odpowiedzieć na pytanie, czy jego ekipa planuje rozmowy z Pietro Littipaldim w sprawie fotela na 2020.

Steiner odpowiedział, że Fittipaldi nie jest rozważany jako kierowca wyścigowy Haasa w przyszłym sezonie. Następnie dodał nieco ogólnych informacji na temat tego, jakiego kierowcę potrzebuje Haas.

„Postawienie w tym roku na debiutanta na pewno by nam nie pomogło, bo nasz samochód ma problemy ze zrozumieniem opon i debiutant miałby jeszcze trudniej bez doświadczenia.” Nie wynika z tego wprost, że Haas będzie stawiał na kierowców z dużym doświadczeniem, ale z pewnością przynajmniej jeden z zawodników tej ekipy będzie posiadał takowe w przyszłym sezonie.

Pytany o termin decyzji na temat przyszłego sezonu, Steiner odpowiedział: „Miejmy nadzieję, że podejmiemy decyzję wspólnie z Gene Haasem podczas przerwy letniej i wrócimy wiedząc, kto będzie naszym kierowcą w przyszłym roku. Jest duże zainteresowanie ze strony kierowców jazdą w Haasie, ale niewiele się jeszcze dzieje. Wszyscy pytają, ale my nadal obserwujemy i zobaczymy co się stanie. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Kiedy przewrócony zostanie pierwszy klocek domina, rynek się ruszy”.

Jeżeli w Haasie dojdzie do jednej zmiany, to wyleci zapewne Romain Grosjean. Powodów są jasne – jest wolniejszy, rozbija się więcej razy, jego sponsor jest mniej zasobny, a i wiek (33 lata) nie przemawia już za Francuzem. Według mnie jest niemal pewne, że pożegna się już nie tylko z Haasem, ale też Formułą 1.

Ciekawie może być jednak, gdy Haas zdecyduje się pożegnać również z Magnussenem. Kevin wchodził do F1 jako wielki talent, nieźle radził sobie w McLarenie i Renault i ma dopiero 26 lat. Może być zatem łakomym kąskiem dla kilku ekip, m.in. Renault czy Alfy Romeo. Biorąc jednak pod uwagę ich konserwatywne podejście, całkowita wymiana składu jest mało prawdopodobna.

Renault

 

Kwestia partnera dla Daniela Ricciardo na przyszły rok jest otwarta. Cierpliwość do Hulkenberga, szczególnie po GP Niemiec, jest na wyczerpaniu. Ekipa potrzebuje kogoś z ikrą, kogoś, kto pchnie ekipę do przodu i wskaże wreszcie dobry kierunek rozwoju auta. Niestety, nie widać tych cech w Nico Hulkenbergu. Renault nie ma jednak bardzo mocnego juniora do zastąpienia Niemca, choć jest w lepszej sytuacji niż na przykład Ferrari (o czym niżej). Jeżeli będą potrzebować pieniędzy, opcją może być ich rezerwowy Sergey Sirotkin. Jeżeli będą chcieli juniora, to ich obecny „główny” młody kierowca – Guanyu Zhou ma tylko 3 punkty do superlicencji, co oznacza, że musiałby być na podium w F2. A do tego mu obecnie daleko. Może w takim razie Ghiotto, który w F2 radzi sobie lepiej i ma superlicencji?

Jeżeli Hulkenberg pożegnałby się z Renault, to trudno byłoby mu znaleźć inną ekipę. Coraz częściej o Niemcu myśli się jak o zgranej karcie, szczególnie, że nie niesie za sobą dużego budżetu.

Honda

 

Celowo piszę o producencie silników, bowiem od dawna obecny dostawca Red Bulla i Toro Rosso chciałby mieć swojego juniora w F1 (oczywiście w Toro Rosso). Problemem jest jednak superlicencja. Nubuhau Natsushita ma obecnie 10 punktów na swoim koncie, a zatem w sezonie 2019 musiałby zająć minimum 4. miejsce w F2. Obecnie jest 7. ze stratą aż 50 do 4. pozycji. Raczej za dużo.

Alfa Romeo

 

Tam mają obecnie nie lada ból głowy. Nie da się ukryć, że zdecydowanym numerem 1 dla zespołu jest Kimi Raikkonen i można spodziewać się, że Antonio Giovinazzi nie jest tam równo traktowany. Mimo to, Włoch zupełnie nie radzi sobie w starciu z Kimim. Fin od 2014 roku ani razu nie był przed swoim partnerem z zespołu po 12 wyścigach sezonu, a w tym roku ma 31 razy więcej punktów niż kolega z ekipy. Lubię Raikkonena, ale jego najlepsze czasy jako kierowcy dawno już minęły i jest obecnie co najwyżej średniakiem, a to stawia Giovinazziego w fatalnym świetle. Według mnie Robert Kubica mierzy się obecnie ze znacznie, znacznie trudniejszym rywalem w zespole niż Giovinazzi.

Teoretycznie zatem Gioviazzi powinien być na wylocie, ale Ferrari ma odwrotny problem do Mercedesa. Mistrzowie świata mają Bottasa, Ocona i Russella, a Ferrari… nikogo. Dosłownie. W Ferrari Driver Academy są obecnie Giuliano Alesi, Marcus Armstrong, Enzo Fittipaldi, Callum Ilott, Gianlica Petecof, Mick Schumacher i Robert Shwartzman. Niektórzy z nich mają nazwisko, inni radzą sobie dobrze w swoich seriach, ale żaden nie ma superlicencji czy nawet szans ich zdobycia w tym sezonie.

Naturalnym wydawałoby się, że w Alfie – satelickim zespole Ferrari – powinien być młody kierowca, mający szansę wejścia kiedyś do Scuderii (gdyby teraz Vettel spłatał im figla i poszedł na emeryturę, mieliby ogromny problem…). Na pewno będą chcieli poczekać jeszcze rok i na 2021 rok wepchnąć tam Micka Schumachera, jednak najpierw musi on zdobyć superlicencję. Obecnie ma 30. punktów i jest 11. w F2, co daje mu okrągłe 0 punktów do superlicencji.

Według mnie to, co zrobi Alfa Romeo jest jednym z ciekawszych pytań związanych z rynkiem transferowym na sezon 2020. Czy będą chcieli przeczekać jeden sezon czekając na Micka? Czy sięgną po któregoś z obiecujących juniorów niezwiązanych z nimi? Luca Ghiotto – jako Włoch – wydaje się być tu naturalnym kandydatem, ale też nie zdziwiłbym się na de Vriesa. A może przygarną Bottasa?

Racing Point

 

Tu sytuacja przypomina ubiegłoroczną. Sergio Perez mówi, że podpisanie nowej umowy z Racing Point to tylko kwestia czasu, a jednocześnie stwierdza, że chciałby kontrakt dłuższy niż roczny. Ekipa natomiast mówi, że jest bliska ogłoszenia składu na 2020 rok. Możemy się zatem spodziewać kolejnego roku duetu Stroll – Perez, no chyba, że Papa wkurzy się na Sergio, że tak leje Lance`a w kwalifikacjach (12-0). Warto jednak zauważyć, że w obu ekipach, w których w kwalifikacjach jest 12-0, więcej punktów ma ten zawsze pokonywany.

Williams

 

Według mnie wybór w tej ekipie będzie prosty – albo Nicholas Latifi albo Robert Kubica. Jeżeli Latifi nie znajdzie miejsca w lepszej ekipie, trafi do Grove.

Kubica

 

Na oczywiście interesuje sytuacja Roberta Kubicy. Oczywiście większość zagranicznych ekspertów typuje, że Polak nie zostanie w F1, ale ci sami eksperci typowali, że już nigdy nie wróci do F1. Te same moce sprawcze, które w pozwoliły Kubicy wrócić, teraz mogą dać pozostanie w F1.

Jakie zespoły wchodzą w ogóle w grę w przypadku Polaka? Haas, Williams, Racing Point i Alfa Romeo. I choć na papierze nie ma obecnie podstaw by Robert został w F1 lub by sądzić, że jest pierwszym wyborem wymienionych ekip, to trzeba mieć nadzieję, że Polakowi uda się znaleźć miejsce na przyszły sezon.

Jeżeli mogę sobie pozwolić na swój typ, to według mnie jeżeli Robert Kubica pozostanie w Formule 1, to nie w Williamsie, choć nie wykluczam tej opcji, ale tylko w przypadku znalezienia przez Nicholasa Latifiego lepszego zespołu.

Według mnie, jeżeli Robert przeniesie się do innej ekipy w przyszłym roku, to dowiemy się tego dość wcześnie – może nawet we wrześniu. Jeżeli jedyną jego opcją pozostanie Williams, to ogłoszenie decyzji będzie raczej przeciągane. Około początku października Latifi powinien zagwarantować sobie już punkty do superlicencji, ale ekipa z Grove może chcieć podbijać cenę i czekać. Nie mniej maksymalnie około początku listopada wszystko powinno się rozstrzygnąć.

Co już wiemy?

 

Oto zestawienie potwierdzonych i prawie potwierdzonych kierowców na przyszły sezon:

ZespółKierowca 1Kierowca 2

Mercedes
Lewis HamiltonBottas lub Ocon

Ferrari
Sebastian VettelCharles Leclerc

Red Bull
Max Verstappen? (Alex Albon?)

McLaren
Carlos SainzLando Norris

Renault
Daniel Ricciardo?

Alfa Romeo
Kimi Raikkonen?

Haas
??

Toro Rosso
??

Racing Point
Lance Stroll? (Sergio Perez)

Williams
George Russell (?)?

Gdzie spodziewać się ruchu?

 

Mercedes – może pozyskać kierowcę spoza F1 – Ocona
Ferrari – Nie
Red Bull – Raczej nie
Toro Rosso – Raczej nie
McLaren – Nie
Renault – Możliwy ruch z F1 oraz spoza F1
Haas – Możliwy ruch z F1 i spoza F1
Alfa Romeo – Możliwy ruch z F1 i spoza F1
Racing Point – Ruch mało prawdopodobny, wyłącznie w obrębie kierowców z F1
Williams – Możliwy ruch spoza F1

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 22 sierpnia

Urodził się Ian Scheckter (18 startów).

Juan Manuel Fangio wygrywa GP Szwajcarii i zapewnia sobie drugi tytuł mistrzowski w F1. Jedyne podium w F1 zgarnia Hans Herrmann.

Bruno Senna zastępuje Nicka Heidfelda w bolidzie Lotus Renautl. Niemiec nie wróci już do F1.

Najnowsze wpisy