Motor Racing - Formula One World Championship - Hungarian Grand Prix - Race Day - Budapest, Hungary

19. po raz pierwszy. „Dobre wspomnienia tylko dzięki kibicom”

Robert Kubica nie mógł być w dobrym nastroju po wyścigu o Grand Prix Węgier. Mimo że tempo w porównaniu z George Russellem było dziś lepsze niż wczoraj, to Robert nie czuł się idealnie w samochodzie. Jak kierowcy Williamsa oraz inżynier tego zespołu oceniają rywalizację na Hungaroring?

„Brak przejazdów z dużym obciążeniem paliwem w ten weekend i cieplejsze warunki sprawiły, że nie znaliśmy dokładnie optymalnej strategii. Walka na czele pomiędzy Maxem a Lewisem pokazała, jak blisko byli stratedzy. Zdecydowaliśmy się na agresywną strategię jednego postoju, ściągając George`a nieco wcześniej by utrzymać się za Alfą Romeo i pozwolić mu na ściganie ze Strollem pod koniec wyścigu. Robert miał nieco krótszy ostatni stint, ale został on zakłócony przez niebieskie flagi. Obaj kierowcy zarządzali swoimi oponami dobrze, a George był w stanie powstrzymać Strolla jadącego na znacznie świeższych oponach” – powiedział Dave Robson, starszy inżynier wyścigowy Williamsa.

„Nadal musimy pracować nad tempem samochodu, ale zauważyliśmy poprawę w ten weekend i teraz możemy cieszyć się okresem wakacyjnym zanim wrócimy by zmierzyć się z zupełnie innymi wyzwaniami stawianymi przez Spa i Monzę” – dodał.

George Russell wystartował dziś z 15. miejsca, a najwyżej był na 13. pozycji. Pierwsze okrążenie – bardzo dobre w jego wykonaniu poza reakcją na światła, ukończył na 14. miejscu. Anglik w wielu momentach nie miał dziś tempa, ale skutecznie bronił się przed Lance Strollem i ostatecznie ukończył wyścig na 16. miejscu – po raz 4 w tym sezonie,

„Sobota zdecydowanie przeszła nasze oczekiwania więc dziś trochę wróciliśmy do rzeczywistości. Miałem dobre pierwsze okrążenie, zyskałem dwie pozycje, wyprzedzając Magnussena i Kvyata w zakrętach czwartym i piątym, co było fajne. Miło było ścigać się z innymi kierowcami. Nadal czeka nas dużo pracy, ale jest wiele pozytywów, które wywieziemy z tego weekendu. Zrobiliśmy duży krok naprzód” – powiedział George Russell.

Robert Kubica startował z 19. miejsca i na tej pozycji dojechał do mety – po raz pierwszy nie tylko w tym sezonie, ale i w całej karierze w F1. W ten sposób ma już zaliczone wszystkie miejsca od 1. do 20.

„Wyścig był taki, jaki oczekiwaliśmy. Musieliśmy zarządzać oponami by dojechać na nich do końca wyścigu przy strategii na jeden postój. Feeling w samochodzie nie był świetny, tak jak wczoraj. Po przerwie wakacyjnej będziemy mieli zupełnie inne tory i mysimy poczekać i zobaczyć, czy będziemy na nich w stanie zmniejszyć stratę do rywali, tak, jak George był w stanie zrobić to tu. To było niesamowite móc zobaczyć tak wielu ludzi z Polski, którzy tu przyjechali. Chciałbym im podziękować za wspaniałą atmosferę i mam nadzieję, że wywiozą stąd dobre wspomnienia, tak jak ja” – cytuje wypowiedź Roberta Kubicy informacja prasowa Williamsa.

W nieco innym tonie Polak wypowiadał się dla Eleven Sports.

„Mogło być lepiej. Warunki nie były łatwe bo było ciepło więc musieliśmy dbać o opony, szczególnie tylne. Wyścig wyglądał tak, jak się tego spodziewaliśmy. Dojazd do pierwszego zakrętu był bliski. George wracał z zewnętrznej, Giovinazzi przyhamował, a ja już miałem gaz otwarty, ale na szczęście tylko go pocałowałem i nie uszkodziłem skrzydła. Mam nadzieję, że mimo to kibice będą miło wspominać przyjazd do Budapesztu. Ja miło wspominam, ale tylko dzięki nim” – powiedział Kubica.

Bardzo ciekawe wypowiedzi Roberta po wyścigu cytował Cezary Gutowski: „Był skomplikowany. Szczególnie sam początek. Jest kilka rzeczy, które musimy naprawić – abstrahując od osiągów bolidu. Gdy je rozwiążemy, czy poprawimy powtarzalność, wszystko będzie znacznie łatwiejsze. Mam nadzieję, że się z tym uporamy i w drugiej połowie sezonu będziemy regularni podczas każdego weekendu, co znacznie ułatwi jazdę” – powiedział Kubica, zapytany o wnioski po połowie sezonu.

Poniżej wyniki tego wyścigu. Jutro z samego rana ukaże się „stenogram” z jazdy Roberta Kubicy, a około godziny 11-12 stenogram z jazdy George Russella. Następnie podsumowania. Dziękuję wszystkim za śledzenie blogowych relacji z weekendu.

Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 15 listopada

Gerhard Berger wygrywa GP Australii, odnosząc 3. zwycięstwo w karierze.

Nico Rosberg triumfuje w GP Brazylii, odnosząc 13. zwycięstwo w karierze. Było to jego 40. podium.

Bardzo dobry rajd Wielkiej Brytanii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Polacy tylko w dwóch na 19 OS-ów nie znajdują się w pierwszej dziesiątce. Raz zajmują czwarte, raz trzecie i raz drugie miejsce, zgarniając punkt na Power Stage. „Błoto, tak wiele błota. Nawet po opuszczeniu Walii, zajmowało ono sporo czasu podczas kolejnych dni. Samochód potrzebował troski po Rajdzie Wielkiej Brytanii. Nie było żadnych wypadków, nie była zatem uszkodzona, ale ilość wody i błoga była ogromna po 4 dniach rywalizacji. Uwielbiam pracować nad samochodem, ale od początku tygodnia wyjęliśmy z niego mnóstwo błota! Myślę, że jest to element pasji, którą ma się do sportu. Muszę poświęcić się w tym aspekcie po rajdzie i spędzić nad tym kilka dni, dlatego napisanie wam, jak poszło mi w Wielkiej Brytanii zajęło mi nieco więcej czasu. Myślę, że ten rajd był podsumowaniem drugiej części sezonu w moim wykonaniu. Miks pecha i momentów, w których moja forma i przyjemność z jazdy były bardzo wysokie. Weekend nie zaczął się w najlepszy sposób, bo na shakedownie mieliśmy problemy – coś zepsuło się w skrzyni biegów i straciliśmy olej. To wszystko wpłynęło na morale, ale następnego dnia rozpoczęliśmy dość ostrożnie. Mieliśmy dobry rytm, bez przygód, ale wiedzieliśmy, że to będzie długi weekend. Na trzeciej próbie mieliśmy kapcia kilka kilometrów po starcie. Straciliśmy prawie trzy minuty. Popołudniu straciliśmy kolejne 30 sekund [p moim wyjeździe. Niczego nie uszkodziliśmy, ale błoto zebrane z przodu sprawiło, że znacznie podniosła się temperatura. Drugi dzień rywalizacji rozpoczęliśmy z właściwym podejściem. Czekało nas 105 kilometrów zanim mogliśmy zmienić opony, ale nasze czasy były równe i dobre. Potem przyszły dwa ostatnie OS-y tego dnia, rozgrywane w nocy. Ostatni raz jeździłem po ciemku na szutrze rok wcześniej, ale pomimo tego, że widoczność nie była dobra (ze względu na deszcz i wiatr), podobało mi się. Wiatr był szalony kiedy czekaliśmy na dojazdówkach, nawet w samochodzie. Czuliśmy się jak podczas turbulencji w samolocie. Ostatni dzień wynagrodził nam trudy dwóch wcześniejszych. Zaczęliśmy dobrze, ale zużyliśmy opony, dlatego na Power Stage założyliśmy dwie nowe. Poszło bardzo dobrze i na dwóch ostatnich OS-ach zajęliśmy 2. i 3. miejsca. Byłem naprawdę zadowolony z tego, jak prowadziłem, a warunki były niesamowite – błoto i szalony deszcz, ale przyczepność była dobra mimo dużej ilości wody i udało mi się znaleźć właściwe czucie. Bez problemów moglibyśmy aspirować do 4. czy 5. miejsca, ale 3. miejsce na ostatnim OS-ie było dużą satysfakcją. Mieliśmy problemy w rajdach, szczególnie na początku sezonu, kiedy doświadczaliśmy miksu moich błędów i pechowych okoliczności. Ale od kilku rajdów byłem zadowolony z tempa, jakie mieliśmy. Czasem problemy techniczne przeszkadzały nam w kluczowych momentach, co nie jest dobre na morale, ale z tygodnia na tydzień miałem poczucie właściwego rozwoju. Wiele osób pyta mnie, co będę robił w 2016 roku. Moja Fiesta jest rozebrana, ale powoli przywracamy jej wygląd, żeby była gotowa do powrotu na trasy w pełnej formie. Pracuję nad tym, aby walczyć o czołowe pozycje w Monte Carlo, pierwszej rundzie WRC 2016, ale na tę chwilę nic nie jest jeszcze pewne. Nadchodzące tygodnie będą kluczowe i mam nadzieję, że niebawem będę mógł przekazać wam dobre wieści” – mówi Robert Kubica po zakończeniu rajdu.

Robert Kubica mówi, że podjął już decyzję w sprawie startów w 2019 roku. Nie ujawnia jej jednak.

Najnowsze wpisy