Robert Kubica zawsze popierał bezpieczną jazdę samochodem. Mimo że świetnie panuje nad autem, wie, że na drodze publicznej trzeba trzymać swoje fantazje na wodzy. Po tym jak niemal wykrwawił się po wypadku w Ronde di Andora, mocniej docenił również honorowe krwiodawstwo. To właśnie krew mieszkańców Ligurii, 6 lutego uratowała mu życie. Z tego względu Kubica zdecydował się promować akcję propagowania honorowego krwiodawstwa swoim nazwiskiem. Przy braku udziału Roberta w publicznych wydarzeniach należy tę sprawę potraktować jako coś wyjątkowego.
Inauguracja akcji odbędzie się 13 lutego w Sawonie, nie należy spodziewać się, aby pojawił się na niej Robert, tak, jak nie pojawił się podczas wcześniejszej edycji akcji, 15 czerwca. Oto przypomnienie wpisu, który pojawił się na blogu w tym dniu: http://powrotroberta.blogspot.com/2011/06/robert-kubica-po-operacji-krwiodawstwo.html
Plakat promujący imprezę nie zmienił się, widnieje na nim Robert z wypowiedzianym przez siebie przesłaniem. Oto tekst, jaki wystosował Robert: “Są sytuacje, w których tracimy kontrolę nad naszym życiem, sytuacje, w których mało liczy się to, kim jesteśmy. Sytuacje, w których przestaje się decydować, wybierać i trzeba zdać się na innych. Człowiek zdaje się na ich zdolności i środki, jakimi dysponują. Nie liczą się pieniądze ani sława. Liczy się to, co się nam ofiarowuje: czas, profesjonalizm, doświadczenie, zaangażowanie… Dziękuję zatem ekipom medycznym, które w lutym zajęły się moją kuracją. Skuteczność ich zabiegów została zagwarantowana także dzięki temu, że miały do dyspozycji odpowiednie zapasy krwi. Dziękuję także dawcom krwi z Ligurii, którzy oddając ją regularnie zapewniają istnienie tych zapasów, co pozwala na uratowanie życia wielu osób, także mojego.”
Tegoroczna edycja odbędzie się pod hasłem: “Oddawanie krwi to gest mistrzów”. Oczywiście należy pochwalić taką postawę Roberta i przyłączyć się do akcji w najbliższym punkcie krwiodawstwa.
Ważnej wypowiedzi za pośrednictwem Twittera udzielił Roberto Chinchero, dziennikarz i przyjaciel Roberta Kubicy, który jako jedyny dotąd przeprowadził dłuższy wywiad z Polakiem po wypadku. Napisał on: “W sprawie Roberta jest za dużo spekulacji. Jestem pewien, że wróci, ale nikt nie wie, kiedy będzie mógł testować. Ja obstawiam lato 2012.” Cieszą słowa o “pewności” powrotu Roberta do sportu, gdyż nikt inny z otoczenia Kubicy od dawna takiego stwierdzenia nie użył.
Ciekawe informacje dotyczące Roberta Kubicy pochodzą również od Polskiego Związku Motorowego. Robert znalazł się w Kadrze Polski PZM na rok 2012. Jest jednym z 79 zawodników, którzy podczas startów w swoich dyscyplinach powinni na kombinezonach posiadać godło Polski. Należy potraktować tę informację jako swoiste “zabezpieczenie się” PZMotu na wypadek powrotu krakowianina do jazdy w tym roku. Takie wydarzenie na pewno skupi na sobie cały sportowy świat.
Jak napisała Graziana Agostinelli na swoim Twitterze, Robert
pojawi się w poniedziałek na inauguracji akcji. Nie jest to jednak
informacja potwierdzona, a według mnie trzeba ją uznać za bardzo bardzo
mało prawdopodobną, choć jak twierdzi jej autorka, została ona
potwierdzona przez agencję ANSA – najpewniej jednak źle interpretuje ona
wiadomość o promowaniu krwiodawstwa w poniedziałek w Ligurii.
Aktualizacja poniedziałek:
W piątek na Twitterze Steve`a Taylora pojawiła się następująca notka: “Robert Kubica spotted in Verwood’s Costa Coffee. Obviously convalescing is easier surrounded by rowdy h/t kids” czyli “Robert Kubica został dostrzeżony w Costa Coffee w Verwood. Oczywiście rekonwalescencja jest łatwiejsza, kiedy jest się otoczonym hałaśliwymi dziećmi“.
Zaintrygowani tym wpisem kibice Roberta pytali autora o sens i prawdziwość tego wpisu. Wczoraj Steve Taylor napisał: “Seems Friday afternoon’s Tweet about the Kubica like in Verwood’s Costa
has prompted lots of responses asking for confirmation he was there…..I can confirm Robert Kubica was in fact somewhere other than Costa
Coffee in Verwood. As if that were ever likely to have been true!” co można przetłumaczyć jako: “Wygląda na to, że popołudniowy wpis w piątek o Kubicy w Verwood spowodował wiele pytań o potwierdzenie, że był tutaj. Mogę potwierdzić, że Robert Kubica był gdzieś indziej niż w Costa Coffee w Verwood.”
Należy zatem tę informację odłożyć na półkę z napisem “bajki”. Dla zaspokojenia czystej ciekawości piszę o tym, w nieodpowiedzialnie podaną przez Anglika informację nie należy wierzyć.
Za pomoc w tworzeniu tekstu bardzo gorąco dziękuję czytelnikom Joanna, Lupo i Luka.
Źródło: Il vostro giornale, pzmot
Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!
Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl
Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing – nowy numer już w kioskach!



