Salon Lotus Warszawa, pierwszy oficjalny punkt sprzedaży marki Lotus Cars reprezentowanej w Polsce przez Grupę Pietrzak, prezentuje podczas otwarcia duet wyjątkowych modeli, które obrazują jak na przestrzeni dekad ten legendarny brytyjski producent samochodów sportowych wyznaczał nowy standard inżynierii, osiągów i stylu.
Uznany brytyjski producent samochodów sportowych Lotus oficjalnie inauguruje swoją obecność na polskim rynku. Na krajowego przedstawiciela wybrał Grupę Pietrzak: rodzinną firmę z Katowic, która od momentu założenia w 1994 r. awansowała na pozycję lidera zaufania Klientów oraz Partnerów, dziś już reprezentującą w swoich obiektach w Warszawie i na Śląsku kilkanaście marek, dając polskim odbiorcom dostęp do najbardziej pożądanych samochodów luksusowych i kolekcjonerskich na świecie.
Działalność Lotus Cars w Polsce ma w założeniu Grupy Pietrzak stać się punktem styku pomiędzy Klientami i Entuzjastami a brytyjską kulturą motoryzacyjną w najlepszym wydaniu: przybliżać jej bogatą historię, unikatowe rozwiązania techniczne i stylistyczne oraz wynikającą z nich szczególną pozycję w popkulturze.
W jak przejmujący sposób Lotus łączy tę wielką przeszłość z inspirującą przyszłością mogli się przekonać goście wielkiego otwarcia salonu Lotus Warszawa przy ul. Wirażowej 21, gdzie zaprezentowana została światowego kalibru ekspozycja klasycznego bolidu Lotus Type 72 z 1975 r. wraz ze stanowiącym jego duchowego następcę, elektrycznym hipersamochodem Lotus Evija Fittipaldi.
JPS: tak zrodziła się legenda
Lotus nie jest zwykłym producentem samochodów. Był czas, w którym był to najlepszy zespół w całej historii Formuły 1, a niewielka ekipa Colina Chapmana w przeciągu zaledwie kilku lat przyćmiła słynnych konkurentów z Włoch czy Niemiec. Z wynikiem 79 Grand Prix, siedmiu tytułów Mistrza Świata Konstruktorów i sześciu wśród kierowców, Lotus po dziś dzień pozostaje piątym najbardziej utytułowanym zespołem w dziejach F1.
Ten epokowy sukces zbudowany został takimi konstrukcjami jak Lotus Type 72. Zaprojektowany na sezon 1972 osobiście przez założyciela marki Colina Chapmana we współpracy z Mauricem Philippem bolid był prawdopodobnie najważniejszą maszyną w stawce F1 całej dekady i jedną z najważniejszych w F1 wszech czasów. Każdy aspekt Type 72 ucieleśniał nową, radykalną koncepcję inżynieryjną, która nieustępliwie pchała do przodu Colina Chapmana przez całą jego karierę. Z charakteryzującej Lotusa po dziś dzień dyscypliny podporządkowanej maksymalnej wydajności aerodynamicznej i niespotykanie niskiej wadze (530 kg) wyłaniał się bezprecedensowy, piękny kształt klina, zdefiniowany przez wizjonerską innowację techniczną: dwie chłodnice przeniesione na boki nadwozia.
Wynikająca z tej decyzji nowa koncepcja aerodynamiczna przyniosła kolejne rozwiązanie, które w kolejnych sezonach stało się standardem przyjętym przez wszystkich konstruktorów w stawce: dwa skrzydła zamontowane po bokach nosa bolidu, w rewolucyjny sposób poprawiające docisk oraz stabilność prowadzenia.
Gdy brytyjski zespół zestawił tę konstrukcję z Emersonem Fittipaldim, stworzył prawdziwą maszynę do wygrywania. Mający zaledwie 25 lat, młody, ale już dojrzale i delikatnie jeżdżący Brazylijczyk (syn Włocha i Polki Józefy “Juzy” Wojciechowskiej) wygrał z Lotusem pięć z dwunastu wyścigów w sezonie i został najmłodszym Mistrzem Świata F1 w historii (rekord ten miał przetrwać ponad 30 następnych lat).
Przez kolejne sześć sezonów startów Type 72 wywalczył łącznie 20 zwycięstw, trzy tytuły Mistrza Świata Konstruktorów oraz dwa wśród kierowców. W połączeniu z charakterystycznymi czarno-złotymi barwami sponsora John Player Special, Type 72 stał się więcej niż gigantem motorsportu: ponadczasowo eleganckie malowanie zapewniło mu również status szeroko rozpoznawalnej ikony designu i popkultury.
Z ośmiu Lotusów Type 72, które przetrwały do dzisiejszych czasów, Lotus Warszawa zaprezentuje ten najbardziej wyjątkowy: ostatni egzemplarz o numerze podwozia 9. Został on zbudowany na sezon 1975 w zaktualizowanej formie o jeszcze lżejszej konstrukcji („z dodaną lekkością” – jak mawiał Colin Chapman) specjalnie dla nowej gwiazdy zespołu, szwedzkiego kierowcy Ronniego Petersona.
Do historii przeszedł on jako najbardziej zaawansowany technicznie egzemplarz Type 72, na którym zakończyła się niezwykle udana historia tego modelu.
„To jest, drodzy panowie, prawdopodobnie najbardziej idealny przykład działania aerodynamiki w praktyce w historii sportów motorowych”
Na podstawie informacji prasowej


