Już nawet Esteban Ocon nie łudzi się, że zostanie w Haasie na sezon 2027. Francuz przyznaje, że jest “wolny” na przyszły rok. Kogo wybierze amerykańska ekipa?
Ocon wchodził do Formuły 1 w blasku chwały i z opinią jednego z najlepszych juniorów Mercedesa w ostatnich latach. Sezon 2017 był dobry w jego wykonaniu i zajął on 8. miejsce bolidem Force India, nieznacznie ustępując Sergio Perezowi.
Niestety, Ocon stracił miejsce na sezon 2019 i po powrocie w 2020 roku rzadko przypominał już wielki talent. Wygrał 1 wyścig i czterokrotnie stawał na podium, ale nie doczekał się awansu do lepszej ekipy. Konflikty z Pierrem Gaslym w Renault sprawiły, że przeniósł się do Haasa, gdzie obecnie raczej ustępuje Oliverowi Bearmanowi. Dodatkowo, znów skonfliktował się z szefostwem zespołu.
Ocon już nawet przez szefa amerykańskiej ekipy nie jest wymieniany w gronie kandydatów do fotela na sezon 2027 i sam przyznaje, że raczej będzie musiał poszukać sobie innego zajęcia.
“Definitywnie jestem wolnym kierowcą na przyszły rok. Wszystkie te rozmowy, poszczególne tematy, które toczą się w tle, są poza moją kontrolą. Nie sądzę bym mógł zrobić dużo więcej czy lepiej by tak nie było” – mówi kierowca, cytowany przez Autosport.com.
“Będę naciskał do samego końca i zobaczymy, jak to się wszystko dalej potoczy” – dodaje Ocon, zaznaczając jednak, że prowadzi rozmowy z innymi zespołami niż Haas.
Problem w tym, że prawdopodobnie w żadnej innej ekipie nie będzie wolnego fotela na przyszły rok, a to będzie oznaczać pożegnanie Ocona z rolą kierowcy wyścigowego w F1.
Nieoficjalnie mówi się, że największe szanse na zatrudnienie w Haasie w przyszłym roku mają Rafael Camara (junior Ferrari) oraz Leonardo Fornaroli (junior McLarena).


