Poznaj historię zegarków związanych z motoryzacją. Omega Speedmaster, TAG Heuer Carrera i Monaco – czym się wyróżniają i dlaczego pokochały je kolejne pokolenia kierowców?
Samochody i zegarki mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. W obu przypadkach liczą się precyzja, mechanika, szybkość oraz emocje. Nic dziwnego, że od dziesięcioleci producenci luksusowych czasomierzy współpracują z kierowcami, zespołami wyścigowymi i organizatorami zawodów.
Wśród modeli szczególnie mocno związanych z motoryzacją znajdują się Omega Speedmaster oraz dwa chronografy marki TAG Heuer – Carrera i Monaco. Każdy z nich ma własną historię. Każdy reprezentuje też nieco inny styl.
Dla osoby zainteresowanej zegarkami inspirowanymi światem samochodów dobrym punktem wyjścia są zegarki Omega Speedmaster. Co ciekawe, ich historia również rozpoczęła się na torze wyścigowym, a nie w kosmosie.
Omega Speedmaster – chronograf, który powstał dla kierowców
Speedmaster zadebiutował w 1957 roku jako sportowy chronograf przeznaczony między innymi dla kierowców wyścigowych. Na bezelu zastosowano skalę tachymetryczną, która pozwalała określać średnią prędkość na podstawie pomiaru czasu.
To rozwiązanie miało bardzo praktyczne zastosowanie.
Dopiero później historia modelu obrała zupełnie niespodziewany kierunek. Speedmaster został wybrany przez NASA i trafił do programu kosmicznego Apollo, stając się później słynnym „Moonwatchem”.
Jego motoryzacyjne korzenie są jednak nadal ważną częścią historii kolekcji.
TAG Heuer Carrera – zegarek urodzony na torze
Carrera ma jeszcze bardziej bezpośredni związek ze sportami motorowymi. Jack Heuer poznał historię niebezpiecznego rajdu Carrera Panamericana podczas zawodów w Sebring w 1962 roku. Nazwa tak bardzo mu się spodobała, że rok później została wykorzystana dla nowego chronografu.
Pierwszy model Carrera, referencja 2447, został zaprojektowany z myślą o kierowcach wyścigowych i entuzjastach motorsportu. Konstrukcja stawiała na czytelność, prostą tarczę i łatwy odczyt informacji podczas jazdy.
Dlatego zegarki Tag Heuer Carrera do dziś kojarzą się przede wszystkim z profesjonalnym sportem motorowym.
TAG Heuer miał zresztą bardzo bliskie związki z Formułą 1. W 1971 roku Heuer dostarczał wyposażenie pomiarowe zespołowi Ferrari, a kierowcy tacy jak Niki Lauda i Mario Andretti otrzymali od Jacka Heuera złote chronografy Carrera.
TAG Heuer Monaco – najbardziej charakterystyczny z całej trójki
Jeżeli Carrera jest symbolem funkcjonalności, Monaco zdecydowanie stawia na charakter.
Model pojawił się w 1969 roku i wyróżniał się kwadratową, wodoodporną kopertą oraz automatycznym chronografem Calibre 11. Była to konstrukcja niezwykle odważna jak na swoje czasy.
Dzisiaj zegarki Tag Heuer Monaco są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych chronografów związanych z motoryzacją.
Ogromną rolę odegrał tutaj Steve McQueen. W filmie „Le Mans” z 1971 roku aktor nosił Monaco, dzięki czemu zegarek na zawsze związał się z kulturą wyścigową i ekranowym wizerunkiem kierowcy.
To był moment, który zmienił postrzeganie modelu.
Który zegarek najlepiej pasuje do miłośnika samochodów
Każdy z tych chronografów ma inną osobowość.
Omega Speedmaster będzie świetnym wyborem dla osoby, która ceni historię, klasyczne proporcje i niezwykłą drogę modelu – od torów wyścigowych aż po Księżyc.
Carrera jest bardziej bezpośrednia. To propozycja dla osób, które szczególnie cenią sport motorowy, czytelność i klasyczne zegarmistrzowskie wzornictwo.
Monaco? Tutaj najważniejszy jest charakter. Kwadratowa koperta i historia związana z filmem „Le Mans” sprawiają, że trudno pomylić go z jakimkolwiek innym chronografem.
Dlaczego zegarki motoryzacyjne nadal fascynują
Współczesny kierowca nie potrzebuje mechanicznego chronografu do pomiaru prędkości. Samochód ma komputer pokładowy, smartfon zastępuje stoper, a na torach funkcjonują zaawansowane systemy pomiarowe.
Ale właśnie dlatego luksusowy zegarek może być czymś więcej.
Przypomina o epoce, w której kierowca, samochód i mechaniczny instrument tworzyli jeden zespół.
I ma w sobie coś, czego nie zapewni żadna aplikacja.
W zakończeniu warto powiedzieć jedno: Omega Speedmaster, TAG Heuer Carrera i TAG Heuer Monaco pokazują trzy różne oblicza fascynacji motoryzacją. Jeden model przeszedł drogę od wyścigów do eksploracji kosmosu, drugi został zaprojektowany specjalnie dla kierowców, a trzeci stał się ikoną dzięki połączeniu motorsportu, awangardowego designu i kina.
To właśnie autentyczna historia sprawia, że te zegarki pozostają interesujące również wtedy, gdy dawno przestajemy patrzeć na nie wyłącznie jak na urządzenia do odmierzania czasu.
Artykuł sponsorowany


