Stefano Domenicali podkreśla, że wrażenia kierowców z jazdy bolidami na sezon 2027 są pozytywne. Mówi też o przyszłości Maxa Verstappena.
Po tym jak aktualne przepisy techniczne w Formule 1 zostały skrytykowane przez kierowców, zespoły i fanów, dokonano zmian w udziale energii elektrycznej, zmniejszając go nieznacznie na sezon 2027 i kolejne. Ustalono, że od sezonu 2027 udział mocy pozyskiwanej z silnika elektrycznego będzie wynosił 42% przy 58% mocy z silnika spalinowego. W 2028 roku proporcje te wzrosną. Silnik spalinowy będzie produkował 60% mocy, a elektryczny 40%. Moc silnika elektrycznego spadnie jednak do 300kW już w przyszłym roku, co oznacza, że jednostki napędowe w przyszłym roku będą generować tylko 720kW zamiast obecnych 750kW. Obecna wartość wróci do 2028 roku, gdy zwiększona zostanie moc silników spalinowych.
Niektóre zespoły przystąpiły już do prac nad przyszłorocznymi autami i tesowały zatwierdzone niedawno zmiany. Według szefa Formuły 1, ich wrażenia są pozytywne.
“Kierowcy, którzy jeździli już w symulatorze z uwzględnieniem przyszłorocznych zmian, mówią, że idzie to w odpowiednim kierunku. Również Max, rozmawiałem z nim o tym” – mówi Stefano Domenicali.
Podkreśla on, że nie zawsze możliwe jest zrobienie wszystkiego zgodnie z życzeniami tylko jedej ze stron, dlatego zmiana nie mogła być dalej idąca.
“Nie możemy zapominać, że są odpowiednie organy, które mogą zmieniać przepisy, ale zespoły i dostawcy silników muszą zgadzać się z propozycjami FIA i naszymi” – dodaje szef FIA.
Po tym, jak wspomniał on o wrażeniach Maxa Verstappena, został zapytany czy Holender będzie miał w ogóle możliwość jazdy nowymi bolidami skoro jego przyszłość w F1 nie jest pewna.
“Myślę, że Max byłby bardzo zadowolony, gdyby mógł nimi jeździć. Max kocha Formułę 1, kocha jej przyszłość. Wspólnie omawiamy jego przyszłość i przepisy na lata. Mam wspaniałą relację z Maxem” – mówi Domenicali.
“Formuła 1 jest wystarczająco duża by był jej częścią, ale oczywiście on sam zdecyduje o swojej przyszłości i tym, co chce robić. Sport będzie trwał dalej. Według mnie Max z nami zostanie, naprawdę w to wierzę” – dodaje szef F1.
Na podstawie: f1i.com


