Dyrektor FIA do spraw single seaterów, Nikolas Tombazis przyznaje, że w systemie ADUO mogą zostać niebawem wprowadzone poprawki.
Przed nową erą techniczną w Formule 1 wprowadzono tzw. Additional Development and Update Opportunities (ADUO). Jest to system, który ma dawać dostawcom jednostek napędowych dodatkowe środki i czas na poprawienie swoich silników ze względu na straty do rywali.
Kluczowym czynnikiem w przydzielaniu czasu rozwojowego i środków mają byś osiągi na torze. Jeżeli jednostki danego dostawcy są słabsze o więcej niż 2% od najszybszych, wówczas dostawca ten ma zwiększony budżet na prace rozwojowe silnika oraz może dokonywać w nim modyfikacji, dostając na to dodatkowy czas.
W każdym sezonie nowej ery silnikowej tworzony będzie “ICE Performance Index”, a zatem indeks osiągów poszczególnych jednostek napędowych. Będzie on powstawał na bazie wielu danych zbieranych od zespołów i dostawców silników – od podstawowych jak moment obrotowy, prędkość, obroty, moc silnika elektrycznego i wagę przez bardziej zaawansowane dane.
Dane będą zbierane w 3 okresach w sezonie: pomiędzy 1 a 6 wyścigiem, pomiędzy 7 a 13 oraz 13 a 18. Jeżeli w którymś z tych okresów dana jednostka napędowa okaże się słabsza niż 2% najmocniejszego silnika, wówczas ten dostawca będzie kwalifikował się do ADUO.
Jeżeli chodzi o dodatkowy czas komputerowej dynamiki płynów i w tunelu aerodynamicznym to widełki będą następujące:
– Silnik słabszy o 2% do 4%: dodatkowe 70 godzin testów
– Silnik słabszy o 4% do 6%: dodatkowe 110 godzin testów
– Silnik słabszy o 6% do 8%: dodatkowe 150 godzin testów
– Silnik słabszy o 8% lub więcej: dodatkowe 190 godzin testów
Jeżeli chodzi o środki finansowe, tu ustalono następujące widełki:
– Silnik słabszy o 2% do 4%: producent może wydać dodatkowe $3 mln
– Silnik słabszy o 4% do 6%: producent może wydać dodatkowe $4,65 mln
– Silnik słabszy o 6% do 8%: producent może wydać dodatkowe $6,35 mln
– Silnik słabszy o 8% do 10%: producent może wydać dodatkowe $8 mln
– Silnik słabszy o więcej niż 10%: producent może wydać dodatkowe $11 mln
Po wykorzystaniu czasu i środków, producenci będą mogli wprowadzać nowe komponenty do swoich jednostek napędowych z wyszczególnionej przez FIA listy. Jej zakres jest bardzo szeroki.
Ustalenia dotyczące mocy poszczególnych jednostek oraz samego trybu wprowadzania poprawek były już kwestionowane i domagano się rewizji systemu. Szef single seaterów FIA, Nikolas Tombazis przyznaje, że osiągnięcie konsensusu w Formule 1 nie jest łatwe.
“Cóż, wygląda na to, że w Formule 1 wszystko jest dość wrażliwym tematem. To ekstremalnie rzadkie by 11 zespołów i 5 czy 6 dostawców silników powiedziało: Fantastycznie, wszyscy się zgadzamy” – mówi Tombazis w rozmowie z autosport.com.
“Chyba jedyną rzeczą, z którą wszyscy się zgadzają jest to, że sierpniowa przerwa letnia jest czymś dobrym. A muszę przypomnieć, że to był mój pomysł. Ale to wyjątek. Wszystko inne jest trudne do ustalenia i zajmuje dużo czasu” – dodaje Tombazis.
Jednym z zarzutów w stosunku do ADUO jest to, że dostawcy nie będą od razu wykorzystywać swoich tokenów rozwojowych, “kupując” sobie w ten sposób kolejne bo nadal nie będą mieć mocnego silnika. Według Tombazisa, jest to mało realny scenariusz.
“Nikt nie będzie jechał ze skręconą mocą by dostać więcej szans rozwojowych bo przecież celem jest być na szczycie” – mówi.
FIA przyznaje jednak, że rozważa rewizję zasad ADUO przed kolejnymi sezonami.
“Myślę, że system pracuje tak, jak został zaprojektowany, ma jednak pewne słabości, którymi musimy zająć się w przyszłości – również po to, by był mniej czasochłonny i mniej kontrowersyjny. Musimy podjąć kroki by to poprawić” – Tombazis.
Chodzi zatem o uczynienie ADUO bardziej przejrzystym, prostszym i zapewne też słabszym narzędziem. Pytanie, w jaki sposób FIA zamierza to osiągnąć.


