Max Verstappen stara się nie przejmować kolejnymi odejściami z Red Bulla i chce z taką samą werwą pracować wspólnie z zespołem.
W tym sezonie Holender, przyzwyczajony do wygrywania, nie ma zbyt wielu szans do stawania na podium, nie mówiąc o wygrywaniu. Stąd też częste plotki o jego potencjalnym odejściu z zespołu.
I choć sam Verstappen reaguje na nie alergicznie, to jednak nie da się ukryć, że coś może być na rzeczy, zwłaszcza, że jego manager mówi, że Max potrzebuje auta zdolnego do wygrywania.
Verstappen stara się jednak robić dobrą minę do coraz gorszej gry i deklaruje pełne zaangażowanie w uratowanie sezonu.
“Spoglądamy w przyszłość, próbujemy naprawić obecne problemy w naszym samochodzie. Ale to bardzo otwarta dyskusja. Czasem po wyścigu jestem trochę rozczarowany czy smutny, na przykład po Silverstone. Ale potem jedziesz do domu i resetujesz się, a w środę wracasz do fabryki i znów się przygotowujesz do kolejnego weekendu. Tak działamy przez lata, wspólnie” – mówi Max Verstappen.
“Oczywiście w niektórych sezonach jesteś trochę bardziej konkurencyjny niż w innych, ale jeżeli chodzi o moje podejście i to, jak pracujemy jako zespół, tak naprawdę nic się nie zmienia” – dodaje Holender.
W ostatnim czasie z Milton Keynes odeszło wielu świetnych specjalistów – czy to w managemencie czy z zespołu technicznego. Verstappen stara się jednak tym nie przejmować.
“Ludzie przychodzą i odchodzą. Myślę, że czasem to część całego procesu. Czasem chcesz żeby ktoś został, ale takie jest życie i ten sport” – mówi Verstappen.
“Trzeba działać dalej i znaleźć nowe talenty. Tak jak zawsze. I my to robimy” – dodaje Max.
Na podstawie: racingnews365.com


