George Russell deklaruje, że wie, co musi zrobić by jeździć szybciej i dogonić Andreę Kimiego Antonellego w klasyfikacji generalnej kierowców.
Choć W trzech ostatnich rundach George Russell znacznie zmniejszył stratę do swojego partnera z zespołu, to jednak stało się to przede wszystkim za sprawą pecha Włocha.
Russell miewa ostatnio problemy z tempem na tle Antonellego, a do tego dochodzi zagrożenie ze strony kierowców Ferrari, którzy wygrali 2 z 3 ostatnich wyścigów.
Russell mówi jednak, że nie zamierza myśleć o Ferrari bo najpierw musi skupić się na poprawie własnej jazdy.
„Po prostu muszę być szybszy. To proste” – mówi Russell.
Anglik podkreślił jednak, że nie ma problemu ze zrozumieniem, skąd biorą się jego lepsze i gorsze występy.
„Po żadnym trudnym weekendzie nie wyjechałem zdezorientowany. Dane bardzo jasno pokazują, gdzie tracę i co muszę poprawić. Gdy zdobywam pole position, również dokładnie wiem, dlaczego tak się stało. To nie jest tak, że jednego dnia zapominam, jak się prowadzi samochód, a następnego sobie przypominam. W zeszłym roku bardzo często udawało mi się wydobywać pełny potencjał z bolidu, ustawień i opon. W tym sezonie robię to znacznie rzadziej. Nad tym właśnie pracuję, żeby być bardziej regularnym” – dodaje kierowca Mercedesa.
Z toru Spa Iwona Hołod


