W związku z wpadkami dotyczącymi tylnego skrzydła, Red Bull na Spa postanowił zmienić specyfikację tego elementu na najbliższy wyścig.
Obrotowy płat tylnego skrzydła, stanowiący element aktywnej aerodynamiki używanej w tym roku, od momentu jego wprowadzenia przez Ferrari budzi duże zainteresowanie mediów i kibiców. Ekipa z Maranello długo dopracowywała swoje rozwiązanie, a potem pojawiło się ono w Red Bullu.
W Milton Keynes z jego działaniem występują jednak problemy w ostatnich rundach. Niepełne domknięcie się płata było przyczyną dwóch przygód Maxa Verstappena – w Austrii i na Silverstone. Zespół przepraszał za to Holendra, a teraz podjął działania zapobiegawcze.
Red Bull planuje dopracować swoje rozwiązanie i dlatego na Spa wrócił do specyfikacji tylnego skrzydła bez obrotowej lotki. Będzie ona mniej wydajna, ale zapewni większą pewność za kierownicom zawodnikom ekipy. “Nowe” tylne skrzydło Red Bulla widać poniżej:

Warto przypomnieć, że liczba skrzydeł typu “macarena” będzie się zgadzać na Spa bowiem swoją wersję zaprezentuje w ten weekend McLaren.
fot. Mateusz Mróz/PAP


