Błędna informacja o zjeździe samochodu bezpieczeństwa i kara okrążenia dla Carlosa Sainza. FIA nie miała wczoraj dobrego dnia.
Nie było wznowienia
Po tym jak z toru wypadł Max Verstappen, do końca rywalizacji na Silverstone pozostawały cztery pełne okrążenia. Wszyscy, a przede wszystkim Ferrari, które niepotrzebnie ściągnęło Lewisa Hamiltona, liczyli, że wyścig uda się wznowić i dostaniemy przynajmniej jedno okrażenie ścigania.
Dla wielu osób stało się to niemal pewne gdy wyświetlono komunikat, że samochód bezpieczeństwa zjedzie przed ostatnim okrążeniem.
Tak się jednak nie stało, a Berndt Maylander został na torze. Jak się okazało, wszystko stało się w zgodzie z przepisami. Te mówią bowiem, że wyścig można wznowić po tym jak przejechane zostanie jedno okrążenie po komunikacie o możliwości oddublowania się samochodów, tracących jedno okrążenie.
Jak tłumaczy FIA, komunikat o tym, że samochód bezpieczeństwa zjedzie, został pokazany za sprawą “błędu w oprogramowaniu”.
Sainz z dodanym okrążeniem
Do bardzo ciekawej sytuacji doszło też w przypadku Carlosa Sainza. Hiszpan dojechał do mety na 12. miejscu, ale po wyścigu sędziowie dodali do jego wyniku… jedno okrążenie.
Wszystko za sprawą tego, że Sainz oddublował się, gdy nie miał do tego prawa, a przynajmniej według systemu FIA.
Gdy wyjechał bowiem samochód bezpieczeństwa, Sainz był zdublowany. Problem w tym, że gdy zjechał do boksów za samochodem bezpieczeństwa, na moment oddublował się za sprawą konfiguracji toru Silverstone.
To sprawiło, że numer Sainza, “55” nie znalazł się w komunikacie dotyczącym aut, które mogą wyprzedzić samochód bezpieczeństwa. Mimo to, Carlos zrobił to na polecenie zespołu. Dlatego otrzymał jedno okrążenie kary.


