Po tym jak Aston Martin przywiózł prawie całe nowe nadwozie na Grand Prix Węgier, Fernando Alonso zauważa duży postęp w zachowaniu bolidu.
Alonso ciepło powitał nowe poprawki, zwracając uwagę, że korelacja pomiędzy symulacjami jest teraz znacznie lepsza.
“Było znacznie, znacznie lepiej. Samochód był znacznie bardziej przyklejony do nawierzchni i łatwiej było nim jechać, kontrolować przyczepność w zakręcie. Auto było znacznie bardziej przewidywalne i łatwiejsze. Nadal jednak długa droga przed nami” – mówi Alonso.
“Oczywiście to pierwszy krok. Musimy znaleźć więcej osiągów zarówno od strony nadwozia jak i silnika. Zandvoort będzie dobrym testem dla nas z nowym silnikiem. Na pewno jednak zmierzamy w dobrym kierunku. To jest mniej więcej to, czego się spodziewaliśmy, a to najważniejsze. Potrzebujemy tej korelacji, również pod kątem przyszłorocznego projektu. Atmosfera jest zatem pozytywna” – dodaje Hiszpan.
W piątkowych treningach Alonso był 13. i 19, ale mówi, że nie miał optymalnych warunków do uzyskania dobrego wyniku.
“Było zdradliwie zmaksymalizować czas okrążenia z czerwoną flagą i ruchem na torze. Być może mamy jeszcze coś w zanadrzu, ale takie warunki mieli wszyscy” – mówi Fernando.
“Skoncentrowaliśmy się na testowaniu nowych części i próbie zrozumienia kierunku ustawień, które mogą teraz być znacznie inne niż te, których używaliśmy podczas kilku ostatnich rund. Myślę, że możemy coś jeszcze odblokować. Taką mam nadzieję” – dodaje Alonso.
Na podstawie: f1i.com


