Jeżeli nie Mercedes to McLaren? Przyszłość Maxa Verstappena jest nadal niepewna. Jak na plotki odpowiada Red Bull?
Kontrakt Maxa Verstappena z Red Bullem wygasa w sezonie 2028, jednak umowa ta ma wiele klauzul, które mogą umożliwić Holendrowi wcześniejsze opuszczenie ekipy z Milton Keynes.
Max i jego manager deklarują, że chcą zostać w Red Bullu, jednak Verstappen musi mieć bolid, którym może rywalizować o zwycięstwa. A obecnie takiego nie ma.
Niedawno George Russell zarzekał się, że zostaje w Mercedesie na przyszły rok, a co sprawia, że ta opcja dla Verstappena byłaby nieosiągalna.
W ostatnich dniach The Daily Mail zasugerował, że Max może przejść do McLarena, zamieniając się miejscami z Oscarem Piastrim.
Do zamieszania związanego z Maxem odniósł się szef Red Bulla, Laurent Mekies.
“Ostatnio, gdy byłem na konferencji prasowej, powiedziałem, że nie pytam co tydzień Maxa czy z nami zostanie. Max powiedział nam jasno, że chce nadal jeździć w Red Bullu. Ale jednocześnie jest jasne, że potrzebuje szybkiego samochodu by być tu zadowolonym” – mówi Mekies.
“Możecie sobie przypomnieć, że Max wyrażał się na temat postępu, który musi zostać dokonany w przepisach. Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że możemy rozmawiać z FIA, F1 i innymi zespołami i udało się wypracować poprawki tych regulacji na sezony 2027 i 2028. To bardzo dobra sytuacja dla Maxa, który jest bardzo szybkim kierowcą i dobra dla sportu” – dodaje szef Red Bulla.
Mekies deklaruje, że cały czas ciężko pracuje z zespołem by poprawić osiągi ich auta.
“Naciska wspólnie z nami, pomaga nam znaleźć odpowiednią ścieżkę rozwoju. Nie zostawiamy kamienia na kamieniu w tym procesie. Naszym zadaniem jest sprawienie, że bolid będzie tam, gdzie chcemy żeby był. Jeżeli auto będzie takie, jakie odpowiada Maxowi, nie będzie żadnych dyskusji” – mówi Mekies.
Na podstawie: racingnews365.com


