Dla McLarena wyścig o Grand Prix Kanady był ucieleśnieniem najgorszych koszmarów. Nie tylko nie zdobyli żadnych punktów, ale też popisali się błędnymi decyzjami.
Przed wyścigiem na Circuit Gilles Villeneuve pogoda była bardzo niepewna. Kierowcy i zespoły, przy suchej nawierzchni toru, ale mżawce musieli zdecydować, jakie opony założyć na start wyścigu.
15 kierowców zdecydowało się na slicki, ale 7 startowało na oponach przejściowych. Jedynymi w pierwszej 10-tce, którzy mieli opony na deszcz byli kierowcy McLarena, startujący z 3. i 4. miejsca.
Podczas wszystkich okrążeń formujących słyszeliśmy rozmowę Oscara Piastri z zespołem na temat opon. Kierowca przekonywał, że przejściówki są błędem, ale zespół zgodnie z przepisami nie mógł polecić mu zjazdu do boksów. Piastri ostatecznie nie zjechał i po kilku okrążeniach mocno tego żałował.
Mimo że McLareny wystartowały świetnie, a Norris objął na chwilę prowadzenie, potem widmo deszczu ustało, a kierowcy z Woking musieli wykonać dodatkowy pit-stop.
“Padało, a pomiędzy hymnem i wsiąściem do samochodu nawierzchnia była dość mokra szczerze mówiąc. Na pewno nie było stojącej wody, ale można było zauważyć, gdzie jest mokro a gdzie sucho. Dotarcie na pola startowe na slickach nie było łatwe, nie dało się jechać z pełnym gazem” – mówił po wyścigu Piastri, cytowany przez racefans.net.
“Niestety dla nas na okrążeniu formującym przestało padać. To jeden z tych przypadków, że gdyby padało trochę mocniej, bylibyśmy bohaterami. A zamiast tego wyglądaliśmy jak idioci” – dodawał Australijczyk.
Gdy wyścig się już zaczął, McLaren nadal miał nadzieję na deszcz, ale z okrążenia na okrążenie na suchym torze robiło się coraz ciężej.
“Było bardzo trudno. Czułem, że wchodzę w zakręty ostrożnie, a blokowałem przód” – powiedział Piastri.
Szef McLarena, Andrea Stella powiedział, że McLaren miał też pecha z sytuacją z Arvidem Lindbladem – przez to, że auto kierowcy RB zgasło, wyścig zaczął się kilka minut później, odbierając McLarenowi przewagę strategiczną.
“Zdecydowaliśmy się na opony przejściowe 5 minut przed startem ponieważ tor był śliski i nadal padało. Niestety przestało padać jak tylko założyliśmy opony, a było już za późno na zmianę. Tor przesychał szybko i były dwa dodatkowe okrążenia formujące, które odebrały nam przewagę” – powiedział Stella.
Wyścigu ostatecznie nie ukończył, z powodu awarii silnika, Lando Norris, który jednak był zwolennikiem startu na przejściowych oponach.
“Podjęliśmy decyzję jako zespół. Ja również na to naciskałem więc biorę też za to odpowiedzialność” – stwierdził kierowca.
Na podstawie: racefans.net


