Wygląda na to, że najgorszego dla nas, kibiców – długiego oczekiwania na start wyścigu o GP Miami – uda się uniknąć. Ale nie oznacza to, że czeka nas suchy wyścig.
Poranna ulewa
Rano na torze padało dość mocno, a nad torem wisiały ciemne chmury. Pojawiały się też wyładowania atmosferyczne. Takie warunki panowały w Miami 5 godzin przed rozpoczęciem wyścigu:
Así estamos en Miami a 5h de la carrera pic.twitter.com/GYhJrDr01U
— Albert Fabrega (@AlbertFabrega) May 3, 2026
F2 za nami
Wyścig Formuły 2 – właśnie ze względu na warunki atmosferyczne – rozpoczął się z opóźnieniem. Niestety jeszcze przed startem odpadł z niego Roman Biliński, który doświadczył awarii auta. Tym samym weekend w Miami okazuje się do zapomnienia dla Polaka.
Dyrekcja wyścigu, po kilku okrążeniach formujących, zdecydowała się na start zatrzymany i była to raczej dobra decyzja, chociaż zaraz po nim doszło do kontaktu o samochód bezpieczeństwa musiał wrócić na tor.
Później kierowcy walczyli nieco ze swoimi autami, było sporo kolizji i kolejnych wyjazdów samochodu bezpieczeństwa, ale odpowiedzialni byli za to głównie kierowcy, a nie same warunki.
Tak przedstawiają się wyniki tego wyścigu:

Co z F1?
Jak czytamy w oficjalnej prognozie FIA, w trakcie dnia nad torem będą pojawiały się “epizody” deszczu i burz. Najlepsze okno pogodowe ma być około godziny 13:00, a zatem wtedy, gdy zaplanowano start wyścigu.
“Nie da się jednak wykluczyć pojedynczej chmury opadowej lub burzowej około godziny 14:00” – czytamy.


