FIA przedstawiła szereg zmian przepisów i regulacji technicznych, które od Grand Prix Miami mają zwiększyć prawdziwość i atrakcyjność Formuły 1.
Wygląda na to, że przerwa od ścigania w Formule 1 w kwietniu została wykorzystana owocnie. Najpierw doszło do spotkania inżynierów poszczególnych zespołów, następnie wysłuchano głosu kierowców, a dziś szefowie ekip, przedstawiciele dostawców jednostek napędowych oraz władze FIA spotkały się by zatwierdzić propozycje zmian.
Po godz. 18:00 dostaliśmy listę uzgodnionych modyfikacji.
Kwalifikacje
– Dostosowanie parametrów zarządzania energią. Wlicza się w to między innymi redukcja maksymalnego poziomu ładowania baterii z 8MJ do 7MJ. Przypomnę, że przed GP Japonii było to 7 MJ. Dzięki temu zredukowane mają być nietypowe zachowania kierowców, którym dotychczas bardziej opłacało się odpuszczać w szybkich zakrętach niż jechać z pełnym gazem. Jak wylicza FIA, ten zabieg powinien zredukować okres tzw. superclippingu o 2 do 4 sekund na okrążeniu.
– Ładowanie baterii podczas odpuszczania gazu ma być szybsze. Jego poziom zwiększono z 250 kW do 350 kW. To również skróci czas superclippingu.
– Zwiększono z 8 do 12 liczbę rund, w których ze względu na charakterystykę może zostać użyty alternatywny limit energii.
Starty
Powstanie nowy system wykrywania wolnych startów. Jeżeli wykryje on, że auto ma problem z mocą tuż po odpuszczeniu sprzęgła, zostanie uruchomiona automatycznie energia elektryczna by zapewnić minimum poziom przyspieszania. W ten sposób ma nie dochodzić do niebezpiecznych sytuacji na starcie gdy jedno auto praktycznie się zatrzymuje, a z tyłu jadą rozpędzone auta.
Wraz z aktywacją systemu uruchomione zostanie oświetlenie ostrzegawcze na danym aucie.
Dopracowano także zasady ładowania energii przed startem.
Warto jednak zaznaczyć, że nowe przepisy dotyczące startu nie wejdą w życie już w Miami, a dopiero będą tam testowane i zadebiutują później.
Wyścig
– Podobnie jak w kwalifikacjach, ładowanie baterii podczas odpuszczania gazu ma być szybsze. Jego poziom zwiększono z 250 kW do 350 kW. To również skróci czas superclippingu.
– Ograniczono wzrost maksymalnej energii po wciśnięciu przycisku Boost. Od teraz będzie on wynosił 150 kW. Ma to zmniejszyć nagłe różnice osiągów
– Wykorzystanie silnika elektrycznego ma pozostać na poziomie 350 kW w kluczowych partiach toru (od wyjścia z zakrętów do punktów hamowania, włącznie ze strefami wyprzedzania) ale w innych partiach toru będzie ograniczone do 250 kW.
Dzięki tym zabiegom ograniczone mają zostać różnice prędkości między poszczególnymi bolidami.
Deszczowe warunki
Zmian dokonano również w tym zakresie:
– Zwiększono temperatury w kocach grzewczych by poprawić temperatury początkowe.
– Zredukowane zostanie użycie silnika elektrycznego, ograniczając moment obrotowy i poprawiając przyczepność auta w słabych warunkach.
– Uproszczono system tylnych świateł ostrzegawczych by poprawić widoczność i skrócić czas reakcji kierowców.
Teraz te zmiany powinny zostać zatwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych, ale to będzie raczej formalność.


