KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na F1

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Maciej Wiśniak, Piotr Bijakowski, Maciej Dziubiński, Przemyslaw Lowkiewicz, Grzejnik, Mateusz Pabiańczyk, Stalowy Jaro, Pawel Licznerski, Jędrzej Otręba, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Sławek Kret, Rafal Lesny, Szczepan Jędrusik, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, szymon034, Marcin Rentflejsz, Izabela Ch, Tomasz Ignaczak, Marcin Parzych, Maks Szmytkowski, Michał Delmanowicz, Kasia Kopiczko, Wojciech Zalewski, Alex Elise, Tomasz Drążek, Paweł Kozłowski
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Stefan P, Esox33, fajawodna, Manulski, M, Szonapoul, PAT Yellowbear, mbiela, King, tomek90, jacek79100, A, Kuba Wiśniewski

6h Spa WEC

6h Spa WEC

formuła 1 globalny fenomen

“Próbowali już wszystkiego” – o rozczarowaniu Mercedesa w 2022 roku



Jednym z wątków poruszanych w książce “Formuła 1: Globalny fenomen stworzony przez łobuzów, geniuszy i maniaków prędkości”. Co warto o niej wiedzieć? jest zapaść Mercedesa na początku poprzedniej ery technologicznej.

*Materiał powstał przy współpracy z Wydawnictwem Onepress

Książkę zakupicie tutaj.

W książce, której autorami są dziennikarze i autorzy Joshua Robinson oraz Jonathan Clegg przyglądamy się najsłynniejszej serii wyścigowej świata, poznając jej mniej i bardziej skrywane tajemnice. Jest ona dynamicznym reportażem-opowieścią o nieustannej transformacji i eksperymentach, dzięki którym grupa odważnych pasjonatów podbiła amerykański rynek. To historia pełna szybkich samochodów, ogromnych pieniędzy, atrakcyjnych bohaterów i spektakularnych innowacji.

Dzieło zawiera obserwacje dotyczące zespołów i osób ze świata Formuły 1 – od Ferrari, przez Berniego Ecclestone’a i Christiana Hornera, po Lewisa Hamiltona. To historia wyjątkowych kierowców, korporacji, samochodów, oszustw i ryzykownych zagrywek, które od półwiecza kształtują tę przebojową dyscyplinę sportu”.

 

Przeczytajcie fragment tej książki:

“Próbowali już wszystkiego. Twardych opon. Miękkich opon. Mniejszej ilości paliwa. Większej ilości paliwa. Nic nie pomagało. Mike Elliott łamał sobie głowę, zadając sobie raz za razem jedno pytanie: „Co przeoczyliśmy?”

Zespół spodziewał się, że nowe bolidy przywiezione do Bahrajnu będą pokonywały każde okrążenie nawet o półtorej sekundy szybciej od starszych pojazdów. Gdy jednak Hamilton i Russell pokonywali w palącym słońcu coraz więcej kilometrów, od prawdy nie dało się uciec. Nowa konstrukcja — którą jeden z dziennikarzy porównał do batona nadtopionego przez promienie słoneczne — była w istocie wolniejsza niż bolid z poprzedniego sezonu.

Toto Wolff usiadł obok Elliotta, wpatrując się beznamiętnie w szereg monitorów, na których wyświetlane były czasy z poszczególnych okrążeń. Wolff zawsze czuł się komfortowo, gdy znajdował się przed ekranem zapełnionym liczbami. Zanim skupił się na karierze w świecie wyścigów, pod koniec lat 90. odnosił sukcesy jako inwestor działający w branży informatycznej. Miał okazję obserwować błyskawiczny wzrost wartości start-upów, ale potrafił też przewidzieć rozwój wypadków i sprzedał większość posiadanych akcji, zanim doszło do pęknięcia bajki internetowej. Zarobił na tym wszystkim mnóstwo pieniędzy.

Teraz nikt nie musiał mu tłumaczyć, co oznaczają wartości pojawiające się na ekranach. Mercedesy były o ponad pół sekundy wolniejsze od pojazdów Red Bulla. Jeżeli spojrzeć przez pryzmat całego wyścigu, oznaczało to ukończenie rywalizacji ze stratą pół minuty. — Na tym etapie zdawałem już sobie sprawę z tego, że jesteśmy w opałach — twierdzi Wolff. — Stoper nigdy nie kłamie.

Wyniki były tak kiepskie, że największy rywal Lewisa Hamiltona, świeżo koronowany mistrz świata z Red Bulla, Max Verstappen, podejrzewał Mercedesa o pozorowanie problemów. To nie był jednak żaden fortel. Mercedes wcale nie udawał, że jest wolniejszy, nią ma to miejsce w rzeczywistości. Bolidy tego zespołu naprawdę były wolne. Stało się to nad wyraz oczywiste, gdy Lewis Hamilton po raz pierwszy w całej swojej karierze ukończył sezon, nie wygrywając ani jednego wyścigu.

 

W kolejnych tygodniach i miesiącach ekipa Mercedesa ustaliła źródło swojego kosztownego błędu i dotarła w ten sposób do pojedynczego punktu danych ze wstępnych symulacji dotyczących nowego bolidu.

Oczywiście, było już za późno, by szybko uporać się z tym problemem. Odejście od nietrafionej koncepcji W13 (która wpłynęła też na projekt bolidu na 2023 r.) pochłonęło niemal dwa sezony i znaczną część budżetu opiewającego na kilkaset milionów dolarów. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że był to jeden z najkosztowniejszych błędów w historii wyczynowego sportu. Sytuacja, w której wszystko sprowadza się do jednej decyzji — jednego zbłąkanego ziarnka piasku na plaży — świetnie pokazuje, w jaki sposób Formuła 1 różni się od wszystkich innych popularnych dyscyplin sportowych. To rywalizacja, w której najważniejsze posunięcia w całym sezonie mogą mieć miejsce nie na torze w trakcie jakiegoś grand prix, ale na wiele miesięcy przed rozpoczęciem sezonu, w znajdującym się gdzieś na brytyjskiej prowincji tunelu aerodynamicznym, którego większość ludzi nigdy nie będzie miała okazji zobaczyć.

W normalnych okolicznościach coś takiego nie powinno tworzyć atrakcyjnego spektaklu. Niezależnie od tego faktu globalny rozwój F1 okazał się jednym z największych sukcesów, do jakich doszło w XX w. w świecie sportu.

Formuła 1 to rzeczywistość, w której reguły nieustannie się zmieniają, a nawet fachowcy z doktoratami z inżynierii lotniczej i kosmicznej nie zawsze są je w stanie rozgryźć. Jeżeli piłka nożna stała się najpopularniejszym sportem na świecie, gdyż nie wymaga żadnych wyjaśnień, to F1 stanowi przeciwieństwo futbolu. Może się wydawać, że zrozumienie tego cyklu wyścigów wymaga ukończenia studiów fizycznych.

 

Większość osób rywalizujących na torze często ma problemy z pojęciem wszystkich zawiłości towarzyszących Formule 1. Lewis Hamilton może opisać swoje odczucia związane z podsterownością lub nadsterownością bolidu pojawiającą się podczas pokonywania z dużą prędkością zakrętów, ale nie zdoła objaśnić sposobu działania mechanizmu wtrysku paliwa. Nikt nie oczekuje też, że będzie w stanie to zrobić. Chemicy opracowujący skład mieszanki, z której wytwarzane są opony powstające w fabryce Pirelli, nie mają bladego pojęcia o skrzyniach biegów, natomiast współpracujący z teamem specjaliści od aerodynamiki mają nader skromną wiedzę na temat układów elektronicznych stosowanych w bolidach. Jeśli samochód Formuły 1 ma w ogóle dotrzeć do mety jakiegoś wyścigu (nie wspominając już o przekroczeniu tej linii przed całą resztą stawki), potrzeba całej armii ludzi — nic więc dziwnego, że w trakcie grand prix centra dowodzenia poszczególnych teamów przypominają ośrodek kontroli lotów, skąd nadzorowano kolejne misje kosmiczne programu Apollo.

Każdy z zespołów sprowadza na miejsce wyścigu około 200 pracowników, natomiast grupa nadzorująca rywalizację w siedzibie teamu może liczyć nawet 1000 osób. Trudno sobie wyobrazić coś, co w jeszcze większym stopniu kontrastowałoby z 11 zawodnikami próbującymi wpakować piłkę do bramki rywala. Cała ta złożoność nie okazała się jednak kulą u nogi, lecz głównym urokiem tej dyscypliny, gdyż skutecznie obrazuje konieczność nieustannego podejmowania ryzykownych (i niewybaczających błędów) działań, dzięki którym można przetrwać w świecie Formuły 1. To sport, w którym sukcesy są następstwem nieustającego odkrywania na nowo różnych rzeczy. Połączenie zmieniających się przepisów, postępu technicznego i gigantycznych nagród sprawia, że robienie wszystkiego nieco lepiej od rywali po prostu nie wystarcza. Jedynym sposobem, by zapewnić sobie tytuł mistrzowski, jest zrealizowanie szeregu niezwykle ambitnych posunięć technicznych — a potem regularne powtarzanie tego scenariusza. Na długo przed tym, jak firmy z Doliny Krzemowej zobowiązały się do szybkiego działania i psucia różnych rzeczy, w Formule 1 co roku jeździło się coraz szybciej i tworzyło się na nowo poszczególne rozwiązania.

Czasami takie odkrywanie na nowo pewnych rzeczy okazywało się sukcesem przynoszącym miliard dolarów. Kiedy indziej niemal zabijało tę dyscyplinę sportu. Zdarzało się również, że cały ten proces prowadził po prostu do powstania rozczarowującego bolidu ze znaczkiem Mercedesa. Niezależnie od tego, jak przedstawiał się wynik, jedynym pewnikiem było to, że nic nigdy nie będzie niezmienne.”



Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Kanady

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Piątek, 22 maja:
godz. 18:30 – FP1
godz. 22:30 – Kwalifikacje do Sprintu

Sobota, 23 maja:
godz. 18:00 – Sprint
godz. 22:00 – Kwalifikacje F1

Niedziela, 24 maja:
godz. 22:00 – Wyścig

Najbliższy start Kubicy

24h Le Mans

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi