Toto Wolff dał upust swojej złości na pogłoski dotyczące rzekomej szarej strefy w przepisach, którą miał wykorzystać jego zespół przy tworzeniu silnika na sezon 2026.
W grudniu temu pojawiły się informacje, że dwaj producenci silników do Formuły 1 – Mercedes oraz Red Bull – znaleźli szarą strefę rozwoju nowych jednostek napędowych, która pozwala im na osiągnięcie wyższego współczynnika sprężania cylindra. Sprawia to, że spalane jest więcej mieszanki, a to daje dodatkowe osiągi – 0,3 sekundy na okrążeniu (około 15 koni mechanicznych). Przeprowadzane przez FIA testy nie wykrywają tego ponieważ efekt pojawia się dopiero przy wysokich temperaturach, a testy odbywają się na “zimnym” silniku.
Najgłośniej ma przeciwko temu protestować Audi, a póki co nie ma oficjalnych wieści z FIA w tej sprawie. Na te pogłoski bardzo denerwuje się Toto Wolff, który pierwszy raz zabrał głos w sprawie.
“Nie rozumiem, czemu niektóre zespoły koncentrują się na innych i ciągle się kłócą w momencie gdy sprawa jest bardzo jasna i transparentna. Komunikacja z FIA jest bardzo pozytywna od początku. Nie tylko w sprawie współczynników sprężania, ale również innych rzeczy” – mówi Wolff.
“Ale zwłaszcza w tym obszarze regulacje są bardzo przejrzyste. To oczywiste, jakie są standardowe procedury dotyczące wszystkich silników, również poza F1” – dodaje szef Mercedesa.
Wolff nawołuje rywali do skupienia się na swoich własnych projektach niż na przeszkadzaniu Mercedesowi w pracy.
“Ogarnijcie się” – mówi Austriak. “Nic tylko organizują sekretne spotkania, wysyłają sekretne listy i próbują wymyślić metody testowania, które nie istnieją. Mogę tylko powiedzieć, że z naszej perspektywy próbujemy ograniczyć rozpraszanie przez innych. Patrzymy bardziej na siebie niż na innych bo jest oczywiste, jakie są regulacje i jest też oczywiste, co mówi nam FIA” – dodaje Austriak.
“Może po prostu próbują znaleźć wymówkę jeszcze przed startem bo im nie idzie. Każdy powinien pracować najlepiej jak potrafi. My działamy chyba inaczej niż inni, zwłaszcza, że wielokrotnie mieliśmy mówione, że wszystko jest w porządku. Jeżeli ktoś chce rozrywki przez przeszkadzanie, to cóż… jego prawo” – stwierdza.
Na podstawie: racingnews365.com


