KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier 

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Maciej Wiśniak, Piotr Bijakowski, Maciej Dziubiński, Przemyslaw Lowkiewicz, Grzejnik, Mateusz Pabiańczyk, Stalowy Jaro, Pawel Licznerski, Jędrzej Otręba, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Sławek Kret, Rafal Lesny, Szczepan Jędrusik, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, szymon034, Marcin Rentflejsz, Izabela Ch, Tomasz Ignaczak, Marcin Parzych, Maks Szmytkowski, Michał Delmanowicz, Kasia Kopiczko, Wojciech Zalewski, Alex Elise, Tomasz Drążek, Paweł Kozłowski
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Stefan P, Esox33, fajawodna, Manulski, M, Szonapoul, PAT Yellowbear, mbiela, King, tomek90, jacek79100, A, Kuba Wiśniewski

Harmonogram (Wyścig o 14:00)

Testy F1 w Abu Zabi

Jan_Przyrowski_FRMET_Dubai__Podium_2026_11

“Krok po kroku znajdujemy więcej tempa”



Jan Przyrowski podsumował świetny weekend na Dubai Autodrome, podczas którego punktował w każdym z wyścigów.

Obiecujące tempo od początku

 

Już w trakcie pierwszej sesji testowej w czwartek nasz rodak był siódmy z niedużą stratą do czołówki. Jan Przyrowski i zespół Race Performance Motorsport wyciągnęli wnioski po dwóch rundach w Abu Zabi, co pomogło poczynić kolejny krok naprzód. Kolejne sesje odbyły się w piątek i też były owocne. Zmiany zaprocentowały, a kierowca z Rossoszycy z dużym zapasem paliwa był 11., ale za to z mniejszą stratą do lidera niż w czwartek. Piątek kończył się na sesji treningowej, podczas której kierowca z numerem 8 nie forsował tempa i skupił się na przygotowaniach pod wyścigi, wykonując długie przejazdy. Celem było zaprezentowanie prawdziwego tempa w sobotę.

Pierwsza piętnastominutowa sesja kwalifikacyjna była dość trudna i nie wszystko ułożyło się po myśli kierowcy RPM (11. miejsce). Tempo poprawiło się w trakcie drugiej czasówki i zanosiło się na walkę z czołówką. Niestety wówczas dwie próby usunięto za naruszenie limitów toru i przy Polaku pojawiła się 16. pozycja. Później jednak doszło do analizy i sędziowie przywrócili niesłusznie usunięty czas okrążenia, a kierowca z Rossoszycy znalazł się na 9. lokacie. Apetyt był na więcej, ale ta czasówka była spośród tegorocznych w FRMET i tak najlepsza. Przyrowski wraz z zespołem skupił się na tym, aby w wyścigach walczyć o znacznie wyższe miejsca. Jeszcze w sobotę udało się poprawić i po udanym starcie i zaciętej walce zdobył punkt za 10. pozycję.

 

Drugie podium w sezonie i emocjonujący finał rundy

 

Do drugiego wyścigu obowiązywała odwrócona kolejność dla Top 12. Tym samym Jan Przyrowski startował z 3. pola. Początek był bardzo dobry i udało się utrzymać miejsce w czołowej trójce. Następnie protegowany Akademii Motorsportu ORLEN do samego końca walczył z Alexem Ninovicem o 2. miejsce. Ostatecznie Australijczyk odparł ataki naszego rodaka. Tempo podczas tych zawodów było bardzo konkurencyjne, o czym świadczy drugi najlepszy czas wyścigu w wykonaniu Jana. Dla Przyrowskiego było to drugie podium w zimowym sezonie Formula Regional Middle East Trophy, po tym jak tydzień wcześniej zajął 2. miejsce na Yas Marina Corkscrew.

Trzecie zawody zaplanowano nieco ponad 2 godziny później. To też komplikowało sytuację dla tych, u których w trakcie poranka wystąpią problemy. Takowe mieli Yuki Sano i Alex Powell. Dość szybko okazało się, że bolid Japończyka po kraksie na prostej startowej nie zostanie odbudowany i tym samym pozwoli to startować 17-latkowi z 8. pola. Tak też się stało, ale jeszcze przed okrążeniem formującym okazało się, że usterka u zdobywcy pole position uniemożliwia mu opuszczenie alei serwisowej.

Finalnie kierowcy startowali ze swoich pól, a tylko P1 pozostało puste. Ponownie dobry start Jana Przyrowskiego pozwolił mu walczyć z rywalami z przodu. I tutaj także udało się zyskać, mimo że na dojeździe do zakrętu nr 1 Polak znalazł się w tzw. kanapce między 2 samochodami rywali. Przez cały wyścig toczyła się zacięta rywalizacja, w której to kierowca RPM dobrze się odnalazł i awansował na 5. miejsce. Zaraz po wyścigu doszło do aktualizacji wyników, ponieważ rywal poprzedzający Jana doprowadził do kolizji, za co otrzymał karę doliczenia 10 sekund. Finalnie 17-latek z Rossoszycy był czwarty. Suma summarum w ten weekend wywalczył aż 28 punktów.

 

Jan Przyrowski zadowolony z podium i progresu

 

„Runda w Dubaju już za mną. Mogę być bardzo zadowolony. Z zespołem RPM krok po kroku znajdujemy więcej tempa w bolidzie i dzięki temu możemy coraz częściej walczyć z czołówką. Trzy wyścigi w punktach, z których mamy jedno podium (3. miejsce) i P4 w zawodach pełnych walki koło w koło po starcie z P8” – powiedział Jan Przyrowski po rundzie FRMET w Dubaju.

„Po trzech tygodniach mamy chwilę przerwy. Jednakże już 11-13 lutego wracamy i będziemy walczyć w finałowej rundzie w Katarze. Tor Lusail wydaje się bardzo przyjemny i nie mogę się doczekać, aż pierwszych testów i treningów. W przerwie nadal skupiam się nad dalszą pracą, aby być jak najlepiej przygotowany do kolejnych wyścigów. Cieszę się, że tak dużo polskich fanów motorsportu kibicowało mi i mimo często wczesnych pór dnia, trzymali za mnie kciuki. Korzystając z okazji, dziękuję za wsparcie moim Partnerom: firmie ORLEN, Akademii Motorsportu ORLEN, PZM oraz Geothermal Solutions, Łódzkiej Strefie Ekonomicznej, Samarite, ENEXA, Elektro-miz i Ansite. Dziękuję za wszystko!” – podsumował kierowca zespołu RPM.

Kolejne wyzwanie za niespełna dwa tygodnie

 

Formula Regional Middle East Trophy opuszcza Zjednoczone Emiraty Arabskie i udaje się na 10-dniową przerwę. Jednakże już w dniach 11-13 lutego stawka wróci do akcji, ale tym razem przeniesie się do Kataru na obiekt Lusail International Circuit, znany z F1 i MotoGP. Zmagania rozegrają się nietypowo, bo nie w weekend, ale w środku tygodnia (środa-piątek). Dla Jana Przyrowskiego będzie to kolejny nowy tor F1, który będzie mu dane poznać. Zważywszy na poczyniony progres w ostatnich tygodniach, 17-latek ponownie celuje w walkę o pozycje w ścisłej czołówce i awans w klasyfikacji generalnej na koniec zimowego sezonu 2026.

Na podstawie informacji prasowej



Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Australii

Dni
Godzin
Minut
Sekund

26-30 stycznia (Barcelona)

11-13 lutego (Bahrajn)

18-20 lutego (Bahrajn)

Najbliższy start Kubicy

1812 Qatar WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi