KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na F1 Kup Eleven Sports

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Maciej Wiśniak, Piotr Bijakowski, Maciej Dziubiński, Przemyslaw Lowkiewicz, Grzejnik, Mateusz Pabiańczyk, Stalowy Jaro, Pawel Licznerski, Jędrzej Otręba, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Sławek Kret, Rafal Lesny, Szczepan Jędrusik, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, szymon034, Marcin Rentflejsz, Izabela Ch, Tomasz Ignaczak, Marcin Parzych, Maks Szmytkowski, Michał Delmanowicz, Kasia Kopiczko, Wojciech Zalewski, Alex Elise, Tomasz Drążek, Paweł Kozłowski
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Stefan P, Esox33, fajawodna, Manulski, M, Szonapoul, PAT Yellowbear, mbiela, King, tomek90, jacek79100, A, Kuba Wiśniewski

GP Australii

F1, F2 i F3 w Australii

Jan_Przyrowski_Podium_Katar_2026_FRMET_1

Przyrowski na podium w Katarze i trzeci wśród debiutantów FRMET



Jan Przyrowski zakończył zimowy sezon 2026 w serii Formula Regional Middle East Trophy (FRMET). 17-latek z Rossoszycy podczas rundy na torze Lusail w Katarze wywalczył trzecie miejsce w pierwszym i piątą lokatę w drugim wyścigu. Solidna zdobycz punktowa pozwoliła protegowanemu Akademii Motorsportu ORLEN zapewnić sobie 3. miejsce w klasyfikacji debiutantów i szóste w klasyfikacji generalnej.

Najlepsze kwalifikacje

 

Finałowa runda FRMET odbywała się nietypowo, ponieważ w środku tygodnia (11-13.02). Niespełna półtora tygodnia po zmaganiach na Dubai Autodrome, gdzie Jan Przyrowski i zespół RPM zaliczyli najlepszy w sezonie weekend, każdy liczył na progres. Już w środę miały odbyć się dwie sesje testowe, a odbyła się jedna, która była dosyć chaotyczna. Na szybkich próbach kierowcy z Rossoszycy pojawiały się żółte lub czerwone flagi albo kolejka zwalniających rywali. Mimo to odczucia były dobre i w czwartek miał odbyć się prawdziwy sprawdzian. Okazało się jednak, że części usterek nie da się rozwiązać i organizatorzy po przerwaniu treningu (Jan był wówczas 4.) wstrzymali rundę. Wszystkie zajęcia przełożono na piątek i niestety zdecydowano o rezygnacji z jednego z trzech wyścigów.

Piątek, 13 lutego, rozpoczął się od porannego 40-minutowy trening, który nie zdradził nam zbyt wiele. To zapowiadało nam ciekawe kwalifikacje. Nie było łatwo doprowadzić opony do pracy i często minęła kilka okrążeń zanim każdy zdecydował się naciskać. W sesji Q1 Przyrowski ustanowił 6. czas. Natomiast Q2 zakończył z 8. wynikiem. Także w czasówce nie brakowało czerwonych flag. Jedną z nich wywołał Alexander Abkhazava, który plasował się przed Polakiem. Okazało się, że reprezentant Kazachstanu nie miał usterki, a po prostu zabrakło mu paliwa i dlatego zatrzymał się na torze. W tej sytuacji regulamin mówi jasno o dyskwalifikacji zawodnika z całej sesji. Finalnie kwalifikacje zakończyły się z miejscami nr 5 i 7, najwyższymi na przestrzeni wszystkich 4 rund FRMET.

 

Już na starcie pierwszego wyścigu protegowany Akademii Motorsportu ORLEN bardzo dobrze ruszył z 5. pola startowego i od razu zyskał 2 pozycje. Następnie 17-latek stoczył walkę z jadącym przed nim Sebastianem Wheldonem oraz naciskającym na niego Alexem Powellem. Przyrowski dysponował tempem ścisłej czołówki i notował konkurencyjne czasy, bezpiecznie dojeżdżając na 3. miejscu. Po trzeciej w tym sezonie wizycie na podium, Polak chciał jak najlepiej wypaść także w finałowych zawodach. W wyścigu rozgrywanym już nocą także zaliczył atomowy start i bardzo szybko zyskał 2 pozycje. Następnie w późniejszej fazie rywalizacji niewiele brakowało, aby zyskać jeszcze jedną lokatę. Tempo rywali było bardzo zbliżone i finalnie nie doszło do przetasowań, co oznaczało dla Jana 5. miejsce.

Podium i II wicemistrzostwo

 

W sumie w dwóch wyścigach pierwszy Polak w historii Formula Regional Middle East (Championship i Trophy) wywalczył 25 punktów i zabrakło zaledwie 3 “oczek” do powtórki dorobku z Dubaju. Jednakże na uwagę zasługuje fakt, że tym razem do niemal takiej samej zdobyczy Polakowi wystarczyły tylko 2, a nie 3 wyścigi. Suma summarum Jan Przyrowski jest zadowolony z rundy na Lusail International Circuit. Przed podróżą do Kataru, 17-latek zajmował 8. miejsce z dorobkiem 46 “oczek”. Duża zdobycz oznaczała powiększenie tego dorobku do 71 punktów. To ostatecznie pozwoliło awansować na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej. Warto podkreślić, że poprzedzający go 5. Sebastian Wheldon wywalczył tyle samo “oczek”, ale decydował bilans 2. miejsc. Wyprzedzający tę dwójkę 4. Alex Powell zgromadził tylko 5 punktów więcej. To tylko pokazuje, jak duży ścisk panował w stawce i jak wiele zmieniało się niemalże co wyścig.

Kierowca z Rossoszycy zajął 3. miejsce w klasyfikacji Rookie Cup, która wyróżnia debiutantów. Przed Polakiem uplasowali się tylko Kean Nakamura-Berta (tegoroczny mistrz FRMET) i Maximilian Popov. Przyrowski został drugim wicemistrzem debiutantów Formula Regional Middle East Trophy.

Pomógł zespołowi

 

RPM przed ostatnią rundą zajmował 5. miejsce w klasyfikacji zespołowej z dorobkiem 72 pkt. Tyle samo miała ekipa Trident, która plasowała się za nimi przez nieco gorszy bilans podiów. Niewiele, bo 17 punktów przed nimi był 4. ART Grand Prix. Już po pierwszym wyścigu w Katarze Jan odrobił większość strat i oddalił swoją ekipę od rywali bezpośrednio za nią. Drugi wyścig był decydujący, ponieważ strata wynosiła 2 punkty, ale najwyżej startujący kierowca ART był przed Polakiem. Ostatecznie Kabir Anurag obronił się przed naciskającym go liderem RPM i finalnie zabrakło niewiele, bo 3 “oczka”.

 

Patrząc jednak przez pryzmat całego sezonu FRMET szóste miejsce Jana Przyrowskiego i piąte zespołu RPM w “generalce” to duży sukces. Polak zadebiutował na nowych dla siebie torach, podczas gdy część rywali rywalizowała w przeszłości na Bliskim Wschodzie w FRMEC lub na poziomie F4 (UAE4 czy Formula Trophy). Irlandzko-włoski zespół również nie miał doświadczeń z poprzednich lat, które mimo dużych zmian wraz z pojawieniem się nowych konstrukcji Tatuus T-326, mogłyby pomóc w ustawianiu maszyny. Do tego w pierwszej rundzie wystąpiły problemy z silnikiem u Jana, które ograniczyły szansę na punktowanie. Przed Europą, na znanym sobie terenie, rozwój ekipy RPM to bardzo dobry prognostyk i zwiastun walki o zwycięstwa w wyścigach.

Pozytywna ocena

 

„Właśnie zakończyłem ostatni weekend w zimowej serii Formula Regional Middle East Trophy. Jestem zadowolony, cały czas było coraz lepiej, była poprawa tempa. Ciężko pracowaliśmy nad tym z zespołem. Jestem bardzo zadowolony z tego, że możemy zakończyć ten sezon na tak wysokich miejscach, bo piąte i trzecie miejsce w Katarze to jest naprawdę coś fajnego. Ja oczywiście nie przestaję, dalej cisnę, żeby wszystko było troszkę lepiej. Wierzę, że krok po kroku i nadejdzie zwycięstwo. Dziękuję Wam za kibicowanie i liczę na to, że dalej będziecie trzymać za mnie kciuki” – powiedział Jan Przyrowski po zakończeniu sezonu 2026 w FRMET.

„Cieszę się, że mogę liczyć na wsparcie. Podziękowania należą się moim Partnerom, dzięki którym mogę się realizować i być coraz lepszym na torze. Dziękuję za wsparcie moim Partnerom: firmie ORLEN, Akademii Motorsportu ORLEN, PZM oraz Geothermal Solutions, Łódzkiej Strefie Ekonomicznej, Samarite, ENEXA, Elektro-miz i Ansite!” – podsumował kierowca zespołu RPM.

Powrót za dwa miesiące

Jan Przyrowski nie musiał długo czekać na rozpoczęcie rywalizacji w sezonie 2026. 13 stycznia rozegrano pierwszy dzień testowy w Abu Zabi, a następnie 16-18 stycznia odbyła się pierwsza runda FRMET. Kierowcy i zespoły rywalizowali trzy weekendy z rzędu. Ten maraton przerwała dopiero przerwa pomiędzy rundą w Dubaju a tą w katarskim Lusail. Ostatecznie jednak 13 lutego protegowany Akademii Motorsportu ORLEN zakończył zimową część tegorocznych startów. Teraz musi czekać aż do 24-26 kwietnia i rundy Formula Regional European Championship (FREC) na torze Red Bull Ring.

Przerwa między zimowym a głównym sezonem zostanie wykorzystana na treningi, przygotowania w symulatorze oraz kilka sesji testowych na torze. W tzw. międzyczasie Jan będzie aktywny na swoich kontach społecznościowych, gdzie będzie starał się pokazać swoją historię i kulisy swojej pracy.

Na podstawie informacji prasowej



Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Australii

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Piątek, 6 marca:
godz. 2:30 – FP1
godz. 6:00 – FP2

Sobota, 7 marca:
godz. 2:30 – FP3
godz. 6:00 – Kwalifikacje F1

Niedziela, 8 marca:
godz. 5:00 – Wyścig

Najbliższy start Kubicy

1812 Qatar WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi