KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier 

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Maciej Wiśniak, Piotr Bijakowski, Maciej Dziubiński, Przemyslaw Lowkiewicz, Grzejnik, Mateusz Pabiańczyk, Stalowy Jaro, Pawel Licznerski, Jędrzej Otręba, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Sławek Kret, Rafal Lesny, Szczepan Jędrusik, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, szymon034, Marcin Rentflejsz, Izabela Ch, Tomasz Ignaczak, Marcin Parzych, Maks Szmytkowski, Michał Delmanowicz, Kasia Kopiczko, Wojciech Zalewski, Alex Elise, Tomasz Drążek, Paweł Kozłowski
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Stefan P, Esox33, fajawodna, Manulski, M, Szonapoul, PAT Yellowbear, mbiela, King, tomek90, jacek79100, A, Kuba Wiśniewski

Harmonogram (Wyścig o 14:00)

Testy F1 w Abu Zabi

Press - 8 Hours of Bahrain 2024

“Ludzie, którzy rozumieją wyścigi wiedzą, że doświadczyli czegoś wyjątkowego”



15 lat po uzyskaniu przez Roberta Kubicę najlepszego czasu przedsezonowych testów F1, ukazał się bardzo wzruszający tekst dotyczący kariery naszego kierowcy.

3 lutego 2011 roku zakończyły się przedsezonowe testy Formuły 1 w Walencji, podczas których najlepszy czas uzyskał Robert Kubica. Kierowca Lotus Renault, mający przed sobą perspektywę mocnego sezonu, który ma być jego ostatnim przed przejściem do Ferrari.

Z racji tej rocznicy, na łamach motorsportmagazin.com pojawił się tekst Matta Bishopa, dotyczący Roberta Kubicy i jego kariery. I trzeba przyznać, że chwyta on za serce i daje do myślenia.

 

“Alonso kiedyś nazwał Kubicę “najlepszym kierowcą swojej generacji”. To było bardzo hojne i odkrywcze ponieważ oznaczało przyznanie przez Alonso, że Robert był lepszym od niego. I od Hamiltona – najbardziej utytułowanego kierowcy, do którego odnosił się Alonso” – pisze Bishop.

“Robert na pewno mógł być mistrzem świata Formuły 1. Był fenomenalny, jeden z najlepszych” – dodawał Lewis Hamilton. To takie komplementy, których kierowcy Formuły 1 nie wypowiadają z łatwością i dlatego są bardziej wartościowe. Są to wyrazy uznania od kolegów, którzy dokładnie wiedzą, jak wysoko postawiona jest poprzeczka w ich profesji” – dodaje.

Podkreśla on, że Kubicy obecnie nie ma w Formule 1 z powodu wydarzeń sprzed 15 lat i Ronde di Andora.

“W tym momencie wydawało się, że jego kariera w F1 jest zakończona – nie przez brak konkurencyjności, ale przez brutalny zbieg okoliczności. Eric Boullier, wówczas szef Kubicy w Lotus Renault, określił w ubiegłym roku powagę tamtej sytuacji jako nadal mrożącą mu krew w żyłach: Robert był w śpiączce. W pewnym momencie mógł umrzeć. Dzięki Bogu to się nie stało” – pisze autor.

 

“To zdanie pokazuje, jak blisko byliśmy nie straty kierowcy F1, ale człowieka. Takie momenty przypominają nam, że w tym sporcie granica życia i śmierci jest przerażająco cienka. Kubica przeżył, ale przyszło mu zapłacić bardzo wysoką cenę” – dodaje Bishop, opisując późniejszą rehabilitację Roberta.

“To mogło złamać człowieka, nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. Ale Kubica nigdy nie był zwykłym człowiekiem. Możesz go powalić na deski – co zrobiło z nim życie w tym szokującym zdarzeniu – ale nie znokautujesz go” – czytamy w tekście dziennikarza, który następnie wymienia rajdowe starty Kubicy, kolejne sukcesy i osiągnięcia.

“Przez następne lata Kubica jeździł w rajdach i wyścigach w różnych seriach, zawsze niosąc za sobą pytanie, czy mógłby w jakiś sposób wrócić do F1. Odpowiedź, co niesamowite, brzmiała: tak. W 2019 roku w końcu wrócił – z Williamsem – kompletując podróż, która według wielu powinna być niemożliwa. O ile jednak jego powrót był spektakularny, o tyle maszyna, którą dostał, już nie. Williams FW42 był naprawdę fatalnym samochodem – tak niekonkurencyjnym, że aż zawstydzającym. To auto testowało cierpliwość i profesjonalnym każdego pechowca, który nim jeździł. Kubica, trzeba mu to przyznać, znosił to z godnością i humorem, nawet jeżeli stoper był bezlitosny. Zespół zdobył jeden punkt przez cały rok, a sięgnął po niego właśnie Kubica” – pisze Bishop.

“Formuła 1 bardzo rzadko daje nam baśniowe zakończenia, chyba że dopisuje inżynieria. Tu nie było renesansu, nie było dekoracji na koniec. Było poczucie zamykających sie na stałe drzwi” – dodaje dziennikarz o ostatnich dwóch występach Roberta Kubicy w Alfie Romeo w 2021 roku.

 

“W 2025 roku, na Le Mans, Kubica wreszcie zaliczył dzień naprawdę majestatycznego triumfu. Jadąc Ferrari z Philem Hansonem i Yifeiem Ye, solidnymi kierowcami, ale nie odbarzonymi takim talentem jak Robert, wygrał najsłynniejszy wyścig endurance. To było wspaniałe osiągnięcie, bardzo emocjonalne i ogromne popularne. I nie tylko, że wyglądało na odzyskanie równowagi we wszechświecie, ale również dlatego, że dokonał tego człowiek, który doświadczył tak wiele, ale zdołał się przystosować do tego, co dostał” – stwierdza.

“Tu nie chodziło o Le Mans czy nawet Ferrari. Chodziło o Kubicę, o nagrodzenie nieustępliwości i narrację, wykraczającą daleko poza czasy okrążeń i strategie wyścigowe. Ludzie, którzy rozumieją wyścigi wiedzą, że doświadczyli czegoś wyjątkowego. Formy odkupienia, którą tylko sport w swoim najwyższym wydaniu, może czasem dostarczyć” – kontynuuje.

“Kubica był bez wątpienia jednym z najzdolniejszych kierowców pierwszego 25-lecia XXI wieku, kierowcą o niesamowitym czuciu i inteligencji, będącym w stanie wydobywać potencjał z bolidów F1, którego jego partnerzy zespołowi nie potrafili znaleźć. Mógł zostać mistrzem świata Formuły 1 gdyby nie – jak mówił Eric Boullier – ten przeklęty rajd” – dodaje Bishop.

Autor cytuje też wypowiedzi Jamesa Allisona, który teraz jest dyrektorem technicznym Mercedesa, a wcześniej pracował z Kubicą w Renault w 2010 roku.

 

“Jeżeli dalibyśmy Robertowi samochód, który choć w połowie byłoby stać na mistrzostwo świata, on by je zdobył. Nie każdy może powiedzieć to o swoim kierowcy. Miał wszystko by zostać mistrzem świata F1, nie ma co do tego wątpliwości. Jest jednym z nielicznych, o których można powiedzieć, że jeżeli nie jest w czołówce, to tylko z powodu samochodu. Jest nie tylko niesamowicie szybki, ale też można na nim polegać. Wiadomo, że nie popełni błędu pod presją, że będzie kręcił cały czas bardzo szybkie okrążenia. Jest pozytywny, wymagający i naciska. Oczekuje wiele od wszystkich, ale najwięcej od siebie” – mówił Allison.

Bishop dodaje też, że gdyby nie wypadek z 2011 roku, Kubica nadal byłby w stawce Formuły 1, ciesząc się takim szacunkiem jak obecni 40-latkowie tam: Fernando Alonso i Lewis Hamilton.

Cały tekst przeczytacie tutaj.



Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Australii

Dni
Godzin
Minut
Sekund

26-30 stycznia (Barcelona)

11-13 lutego (Bahrajn)

18-20 lutego (Bahrajn)

Najbliższy start Kubicy

1812 Qatar WEC

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi