Głos rozsądku wybrzmiał z ust Charlesa Leclercka po pierwszej turze przedsezonowych testów w Bahrajnie. Kto według niego jest póki co najszybszy w F1?
Po kolejnych dniach jazd w Bahrajnie czwórka faworytów do mistrzostwa świata F1 przerzucała się wzajemnie brzemieniem “najszybszego auta w stawce”. Rywale chwalili silnik Red Bulla, mówiąc, że jest sekundę przed wszystkimi, inni zwracali uwagę na niezawodność Ferrari, a jeszcze inni twierdzili, że Mercedes bardzo mocno kryje swoje tempo.
Charles Leclerc z Ferrari zachowuje w tym wszystkim spokój, ciesząc się z wykonanego przez Ferrari planu.
“Jeżeli chodzi o nas, to jestem zadowolony z tego, jak realizujemy nasz program. Nie mieliśmy żadnych problemów z niezawodnością, a to kluczowy czynnik by dobrze zacząć sezon. Wszystko jest w zgodzie z naszymi oczekiwaniami, myślę, że mamy dobre podstawy by budować nasze osiągi i się poprawiać”.
Jak Monakijczyk odnosi się do przewidywań dotyczących faworytów?
“Trudno było czynić przewidywania już przy poprzedniej generacji samochodów, a co dopiero dziś. Myślę, że łatwo jest ukryć prawdziwy potencjał samochodów. Jest na to wiele sposobów” – mówi kierowca Ferrari.
“Red Bull pokazał imponujące rzeczy jeżeli chodzi o ich jednostki napędowe, szczególnie tu w Bahrajnie. Mercedes również pokazał bardzo interesujące rzeczy, ale w ich przypadku powiedziałbym, że wiele ukrywają. Myślę, że te dwa zespoły są trochę z przodu. Potem jesteśmy my i McLaren, ale trudno to wyczytać póki co” – dodaje Leclerc.
Na podstawie: f1.com


