W pierwszych dwóch godzinach ostatniego dnia testów Formuły 1 w Bahrajnie, Aston Martin nie pojawił się na torze. I pewne jest już, że nie pojeżdżą wiele.
Trwa ostatni dzień przedsezonowych testów F1
Relację live włączycie tutaj
Czwartek był kolejnym fatalnym dniem Astona w Bahrajnie. Ekipa zaliczyła zaledwie 68 okrążeń, a koniec jazd był dość spektakularny po tym, jak w bolidzie silnika Fernando Alonso doszło do awarii silnika.
Aston Martin w swoim komunikacie po sesji tłumaczył, że Honda zauważyła niepokojące dane i polecono Alonso zatrzymać się na poboczu. Było to mało przekonujące wyjaśnienie.
Ostatniego dnia w Astonie miał jeździć Lance Stroll, ale wiemy już, że tej jazdy nie będzie wiele. Honda opublikowała komunikat, z którego wynika, że wczorajsza usterka w bolidzie Fernando Alonso dotyczyła baterii w silniku. Dane były analizowane w japońskiej fabryce producenta.
W związku z tą awarią oraz brakiem części jednostki napędowej na torze, Honda zapowiedziała, że Aston nie będzie dziś dużo jeździł, a ewentualne wyjazdy na tor ograniczą się do krótkich przejazdów.
A statement from Honda. pic.twitter.com/egCYXubyFF
— Honda Racing F1 (@HondaRacingF1) February 20, 2026
Wygląda to zatem fatalnie. Aston Martin po 6 dniach testów w Bahrajnie będzie miał mniej niż 350 okrążeń na koncie – ponad 2 razy mniej niż średnia innych ekip. Fatalnie wygląda też tempo zespołu, który traci ponad 3 sekundy na okrążeniu do czołówki.


