Magazyn dailysportscar wskazał najlepszego kierowcę sezonu 2026 w długim dystansie w kategorii prototypów. Został nim Robert Kubica.
Robert Kubica zgarnął już wiele wyróżnień i bardzo wysokich miejsc w plebiscytach podsumowujących rok, zajmując również bardzo wysokie pozycje w rankingach najlepszych kierowców minionego roku.
Wyróżnić Kubicę postanowił też branżowy portal dailysportscar.com, zajmujący się przede wszystkim wyścigami samochodów sportowych i endurance.
Wśród wielu wyróżnionych za sezon 2025 kierowców znalazł się oczywiście Robert Kubica, któremu ostatecznie przyznano tytuł kierowcy roku.
“Zdajemy sobie sprawę, że inne znaczące redakcje wyróżniły Kubicę ponad jego kolegów z zespołu – Yifeya Ye i Phila Hansona, wybierając najlepszych kierowców 2025. Było to tak znaczące, że przyćmiło kontekst sezonu – niesłusznie bo obaj kierowcy imponowali podczas ubiegłorocznej kampanii” – piszą dziennikarze.
“Duża w tym zasługa statusu Kubicy jako szanowanego weterana z 99-ma występami w Formule 1 przed wyścigami endurance oraz jego powrotu po wypadku rajdowym z 2011 roku. Pomijając to jednak, to analizując zwycięstwo żółtego Ferrari w Le Mans, co przychodzi jako pierwsze na myśl?” – pyta portal.
“To z pewnością ostatni poczwórny stint Kubicy, trwający 3,5 godziny, gdy walczył z fabrycznymi Ferrari i Porsche #6 – bez picia i z wyrażonym w pewnym momencie przekonaniem, że tego nie da się wygrać. Pokazał niesamowitą prędkość, pieczętując zwycięstwo swojego zespołu w największym wyścigu roku, nie podejmując żadnej błędnej decyzji za kierownicą” – dodają dziennikarze.
“Był on również wiodącym ogniwem zespołu podczas rozpoczynającego sezon 2. miejsca w Katarze oraz przy 4. miejscu na Imoli. To były bardzo ważne momenty dla walki prywatnego Ferrari o tytuł. Ten mistrzowskie aspiracje wymykały się pod koniec sezonu i skończyło się na 2. miejscu, rozdzielając dwa fabryczne auta. Kubica przeszedł od ubiegłorocznej kolizji z Driesem Vanthoorem do triumfującego bohatera w tym roku. Nie jest jeszcze pewne czy pojedzie w 94. edycji wyścigu ponieważ nie potwierdził swojego programu” – czytamy na koniec.


