W Ferrari panuje umiarkowany optymizm po pierwszych dniach testów w Barcelonie. Jak swoje jazdy ocenił Lewis Hamilton?
Anglik szuka w tym sezonie odbudowania się po fatalnej kampanii 2025, podczas której nie zaliczył nawet jednego miejsca na podium.
Swoje pierwsze kilometry w bolidzie Ferrari Lewis Hamilton pokonał na początku tygodnia, ale pogoda wówczas nie dopisywała.
“Pierwszy dzień był bardzo wymagający, padało i zajmowaliśmy się głównie zrozumieniem pracy opon deszczowych. To był jednak produktywny dzień, zebraliśmy sporo informacji, których potrzebowaliśmy” – mówił po nim Lewis.
Zdecydowanie więcej Hamilton pojeździł swojego drugiego dnia jazd, choć zaliczył kilka przygód.
¡Trompo de Hamilton!
🎥 @FormulaNachopic.twitter.com/gu7Zy7iocB
— Nachez (@Nachez98) January 29, 2026
“Kiedy przyjeżdżasz na testy, zawsze chcesz przejechać jak najwięcej okrążeń. Dziś udało się przejechać ich 85 rano i to jest niesamowita sprawa. Naszym celem nadal jest jak największy przebieg i nauczenie się najwięcej jak tylko się da o tym silniku i samochodzie ze strony aero. Pod tym kątem wykonywaliśmy poranny program. Mamy pewne wnioski” – mówi Hamilton.
“Charles popołudniu wykonywał inny program, co jest świetne. Moją rolą jest słuchanie jak najwięcej się da i potem opracujemy program pracy na piątek. Ale i tak dotychczas mamy już bardzo dużo wartościowych danych. Dzięki temu będziemy mieli wiedzę, co testować podczas kolejnych testów w Bahrajnie” – dodaje Lewis.
Jak ocenia prowadzenie się on nowych bolidów w porównaniu z poprzednimi?
“Mogło być znacznie gorzej. Zmiana przepisów jest ogromna” – powiedział Hamilton, który ostatniego dnia testów uzyskał najlepszy czas.
Zadowolony z dwóch dni jazd był również szef Ferrari.
“Za nami bardzo udana sesja, udało się pojeździć bardzo dużo po suchym torze bo pierwszego dnia nie było nam to dane. przejechaliśmy ponad 180 okrążeń. To ważne dla zespołu, dla niezawodności bolidu, oczenia się go. Im więcej jeździsz tym więcej wiesz. Nadal jednak przed nami daleka droga do Melbourne, do startu sezonu. Ale myślę, że ten pierwszy krok postawiony dziś był bardzo dobry” – mówi Fred Vasseur.


