Ferrari zdecydowało się na nieco późniejszy przyjazd do Barcelony na pierwszą turę przedsezonowych testów Formuły 1. Fred Vasseur tłumaczy powody tej decyzji.
W piątek Ferrari zaliczyło dzień filmowy na torze Fiorano, dając kibicom pierwszą możliwość zobaczenia SF-26 w akcji. Zespół uważa shakedown auta za udany.
“To był dość emocjonalny dzień dla nas. Uruchomienie nowego projektu jest zawsze bardzo ważnym kamieniem milowym. Muszę jednak powiedzieć, że w tym roku był to jeszcze ważniejszy dzień ze względu na wejście w życie nowych regulacji. To była długa droga aż do dziś i myślę, że poszło nam całkiem dobrze” – powiedział Fred Vasseur, cytowany przez racingnews365.com.
“Start był dobry, teraz czas na pozytywne myśli i cieszenie są tą podróżą. Skupiamy się już teraz na Barcelonie” – dodał szef Ferrari.
Jak wiemy, nie wszystkie zespoły zdążą na jazdy w Barcelonie. Williams z powodu opóźnień z homologacją bolidu. Ferrari natomiast celowo da sobie więcej czasu na przygotowania i dotrze na testy nieco później.
“Zaczniemy nasze testy we wtorek, a potem, zgodnie z przepisami, zdecydujemy czy jeździć do czwartku czy do piątku. W czwartek na pewno będziemy na torze” – mówi Vasseur.
“Wykonaliśmy ogromną pracę w ostatnich tygodniach, miesiącach i prawdopodobnie przez cały ostatni rok z perspektywy działu silnikowego. Jesteśmy jednak bardzo zadowoleni z dzisiejszych ustawień i to nie jest koniec historii. To początek nowego sezonu” – dodaje szef Ferrari.
Na podstawie: racingnews365.com


