Lewis Hamilton był bardzo zaskoczony gdy dowiedział się, że to Max Verstappen wygrał GP Kataru i ma tylko 12 punktów straty do Lando Norrisa w klasyfikacji generalnej kierowców F1.
Hamilton zaliczył kolejny fatalny występ w Katarze, odpadając w pierwszym segmencie kwalifikacji zarówno do sprintu jak i wyścigu głównego. Po raz pierwszy w historii obecnego formatu kwalifikacji zdarzyło się by kierowca Ferrari odpadł w Q1 w dwóch rundach z rzędu.
W wyścigu Hamilton zaliczył świetny start, przesuwając się z 17 na 12. miejsce, ale potem miał kilka przygód, a strategia nie poszła po jego myśli i zakończył rywalizację bez punktów, na 12. miejscu.
Udzielając wywiadów po wyścigu wolał skupić się na czymś innym niż forma Ferrari i zapytał dziennikarzy, jak daleko za Lando Norrisem jest Oscar Piastri w klasyfikacji generalnej. W odpowiedzi usłyszał, że to Max jest bliżej.
“Jak to Max ma 12 punktów straty?” – dopytał Hamilton mocno zdziwiony. Gdy powiedziano mu, że to Verstappen wygrał GP Kataru, Lewis był mocno zdziwiony.
“Max wygrał? O cholera, nie wiedziałem, nie miałem pojęcia! Jasna cholera! Wow! Myślałem, że Piastri wygrał… Cóż, to ekscytujące! Wszystko rozstrzygnie się w ostatnim wyścigu” – powiedział Hamilton.
Lewis został w takim razie zapytany o Verstappena, z którym cztery lata temu również stoczył pamiętny pojedynek w Abu Zabi o mistrzostwo świata.
“Wszyscy wiemy, że Max wykonuje wspaniałą robotę. Ma za sobą fenomenalny zespół i nie ma wątpliwości, że w ostatnich czterech latach miał najlepszy samochód, być może poza początkiem tego roku” – mówi Hamilton.
“Ale jakimś cudem wrócił. Ma oczywiście świetny samochód, ale jednocześnie robi niesamowitą pracę z nim. Brawa dla niego” – stwierdził Lewis.
Jeżeli chodzi o swój sezon, Hamilton deklaruje, że cały czas ostro pracuje by lepiej czuć się w bolidzie i zrobić dobre podstawy przed sezonem 2026.
“To zdecydowanie był najbardziej wymagający rok dla mnie w aucie i poza nim. Miałem tak wiele notatek w kontekście tego, gdzie możemy się poprawić. Czas powie, czy zareagujemy na te uwagi i zmienimy samochód we właściwy sposób” – mówi Lewis.
“Nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy uporać się z tymi problemami więc mam nadzieję na postęp” – dodaje kierowca Ferrari.
Na podstawie: racingnews365.com


