Lewis Hamilton zdaje sobie sprawę, że Isackowi Hadjarowi nie będzie łatwo w Red Bullu i liczy na to, że ekipa z Milton Keynes da swojemu kierowcy odpowiednie warunki rozwoju.
W tym tygodniu ogłoszono zmiany w składach zespołów Red Bulla, zgodnie z którymi do głównej ekipy awansuje Isack Hadjar, zastępując tam Yukiego Tsunodę. Japończyk zostanie kierowcą rezerwowym dwóch zespołów Red Bulla bowiem do Racing Bulls wchodzi Arvid Lindblad.
Pytany o te roszady Lewis Hamilton, wraża pewne obawy dotyczące losów świetnie spisującego się w tym sezonie Hadjara.
“Nie będę kłamał, że to mnie nie martwi. Myślę, że on wykonał niesamowitą pracę w tym roku i nadal jest bardzo, bardzo młody i uczy się wiele o sobie i swoim otoczeniu. Wykonał jednak fenomenalną robotę w tym roku i ma wspaniałe podejście” – mówi Lewis Hamilton.
“Wszyscy wiemy, co się dzieje, gdy ludzie idą do Red Bulla i w jakie otoczenie są wrzucani. Oczywiście mnie tam nie było więc nie mam własnego doświadczenia, ale patrząc z zewnątrz to oczywiście dość trudne warunki w porównaniu z tym, które ma obecnie” – dodaje Anglik.
Hadjar zastąpi w Red Bullu Yukiego Tsunodę, który kończy swój piąty sezon w Formule 1. Zdobył w nim tylko 30 punktów na tle 360 punktów Maxa Verstappena gdy jeździli wspólnie.
“Yuki to niesamowity kierowca, ale każdy zawodnik, który tam idzie, ma podobne doświadczenia. I to nie oznacza, że to nie są wspaniali kierowcy. Wyraźnie chodzi o coś innego” – mówi Lewis.
“Mam więc nadzieję, że są szanse by dostał odpowiednie wsparcie” – dodaje Hamilton.
Na podstawie: racefans.net


