Po testach posezonowych w Formule 3, Maciej Gładysz kontynuuje przygotowania do debiutanckiego sezonu w Formule 3, licząc na kolejny mocny rok w nowej serii.
Maciej Gładysz nie zatrzymuje się w swoim wyścigowym rozwoju i czeka na kolejne duże wyzwanie – FIA Formułę 3, która będzie dla niego dużym sprawdzianem. Oficjalna strona serii zamieściła wywiad z naszym kierowcą po posezonowych testach.
“Jestem naprawdę podekscytowany. To będzie mój debiutancki sezon i oczywiście to spełnienie moich marzeń. Ściganie się z tak znakomitym zespołem jak ART i rywalizacja z jednymi z najbardziej utalentowanych kierowców na świecie będzie mega przyjemne. Tak jak powiedziałem, to będzie mój pierwszy sezon więc nie nakładam na siebie presji. Będę starał się dać z siebie wszystko, poprawiać z weekendu na weekend i zdobywać doświadczenie za każdym razem na torze” – mówi Maciej Gładysz.
Polski kierowca zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo, szczególnie na początku, ale jakieś cele jednak ma.
“Byłoby miło walczyć w czołówce, ale to super konkurencyjne mistrzostwa więc będzie to trudne. Czasem będzie też potrzeba szczęścia po stronie kierowcy i cała reszta też musi zapracować. Ważne będzie też unikanie kar” – dodaje Maciek.
Gładysz awansował do Formuły 3 po zaledwie dwóch latach jazdy w single seaterach.
“Ten sezon zaczęliśmy dobrze, wygrywając Winter Series Championship w Eurocup-3. W ubiegłym roku w Hiszpańskiej Formule 4 byłem trzeci więc moja kariera w single seaterach póki co idzie dobrze. Mam nadzieję, że ten kierunek będzie kontynuowany i przyszły rok również będzie dość mocny” – mówi Tarnowianin.
“Tak jak jednak powiedziałem, to jest super konkurencyjna seria i będzie bardzo trudno. Trudno przewidzieć, jak wszystko się potoczy. Jadę na tory, na których jeszcze nigdy nie byłem więc trudno powiedzieć czy od razu złapię tempo czy będę potrzebował czasu by się zaadaptować” – dodaje Maciej.
Nowy dla Gładysza będzie również zespół.
“Jestem szczęśliwy i pewny siebie w nowym zespole. W ostatnich dwóch latach współpracowałem z MP Motorsport, ale teraz jestem w ART. Czuję się pewnie przy współpracy z nowym inżynierem, pracuje nam się dobrze i poczyniliśmy dobre kroki podczas testów. W Jerez miałem trochę problemów z samochodem, próbując się zaadaptować więc nie byłem najszybszym na torze ponieważ był to mój pierwszy raz” – mówi kierowca.
“Potem pojechaliśmy do Barcelony i zrobiłem postęp. Byliśmy super mocni, konkurencyjni w porównaniu z innymi. Podobnie było na Imoli, na której byłem pierwszy raz, ale czucie w samochodzie było całkiem OK. Zobaczymy, jak pójdą przedsezonowe testy, a potem co będzie w Australii. Spróbujemy pracować jak najlepiej w Australii by być tam mocni” – dodaje Gładysz.
Co sprawiło mu największe problemy w przystosowaniu się do auta F3?
“Myślę, że tempo wyścigowe. W Eurocup-3 degradacja opon nie była tak duża, jak jest w F3. Jeden uślizg bolidem Formuły 3 i znajdujesz się w trudnej sytuacji. Musisz więc dobrze nimi zarządzać, nie możesz odpuszczać hamulców tak szybko, jak to możliwe. Uślizg na początku wyścigu oznacza też, że trudno będzie utrzymać balans auta pod koniec. Jeżeli wszystko zrobisz dobrze, wówczas twój wyścig powinien być mocny. Dodatkowo, gdy robiliśmy symulacje wyścigu, nie walczyliśmy z nikim” – mówi Gładysz.
“W wyścigach będziemy walczyć o pozycje i trzeba będzie skupiać się na wyprzedzaniu oraz na oponach, myśląc, jak wyprzedzić kogoś bez ślizgania się. To będzie kluczowe” – dodaje.
Maciej przygotowuje się do sezonu również poprzez sesje w symulatorze i będzie ciężko pracował aż do rozpoczęcia sezonu. Do tego dojdzie praca na siłowni. Co według niego będzie najważniejsze dla dobrego wyniku w poszczególnych rundach?
“Oczywiście zakwalifikowanie się w TOP-12. To będzie miłe. Jeżeli się to uda, wyścigi będą łatwiejsze. Przed sobą ma się silnych kierowców i można walczyć w sprincie oraz zarządzać wyścigiem głównym. Prowadząc, bronisz głównie pozycji do pierwszego zakrętu, a potem nie masz nikogo przed sobą, masz czyste powietrze i jedziesz swój wyścig” – mówi Maciej.
“Kwalifikacje będą najważniejsze, dostanie się do pierwszej 12-tki, a potem zarządzanie oponami. Tego będę starał się nauczyć” – dodaje Gładysz.
Na podstawie formula3.com


