Podczas Grand Prix Las Vegas Max Verstappen zaliczył kolejny świetny występ i jeżeli w jakiejś fazie wyścigu czuł się zagrożony, to na pewno nie przez Lando Norris.
Kierowca Red Bulla ruszał do rywalizacji z 2. pola, ale bardzo szybko objął prowadzenie.
Na starcie wyścigu Norris próbował zablokować możliwość ataku Verstappenowi, ale przesadził i stracił w efekcie dwa miejsca.
“Agresywnie zamknął drzwi. Musiałem więc policzyć do dziesięciu: Jeden, dwa, dziesięć. I tak hamowałem za późno, ale i tak wyszło dobrze” – skomentował ten manewr Max.
Dopytany, o co chodziło z tymi 10-ma sekundami, Verstappen odparł, że “tak powinni się robić, jak chce się zablokować wewnętrzną”.
“Bardzo łatwo pomylić się z punktem hamowania ponieważ normalnie na starcie trzeba ruszyć, a potem mocno rozglądać się w lusterka. Nie ma jednak na to wiele czasu bo trzeba patrzeć na punkt hamowania. A tu było jeszcze dodatkowo dość ślisko” – dodał kierowca.
Norris po starcie spadł również za Russella i był zachęcany do wyprzedzenia kierowcy Mercedesa.
“Wyprzedzaj, chcemy dorwać Maxa” – powiedział inżynier Norrisa.
Verstappenowi przekazano to polecenie, jakie usłyszał Lando.
“Tak, słyszałem to. Muszę się z tego śmiać. To mnie motywuje do jeszcze ostrzejszej obrony, gdyby dojechał do mnie. Przynajmniej mi to pomogło. Mieliśmy dobre tempo na twardych oponach, a wyprzedzanie to inna rzecz” – stwierdził Holender.
Max zaliczył przekonujące zwycięstwo, które tylko przez moment na początku było zagrożone.
“Wszystkim świetnie zarządzaliśmy. Tylko na początku musiałem naciskać nieco bardziej niż chciałem na opony ponieważ George był blisko po starcie. Ale potem nie było już szaleństw. Podczas gdy inni za nami naciskali, my jechaliśmy stabilnie. Dlatego opony były w tak dobrym stanie pod koniec” – stwierdził Verstappen.
Jeszcze przed dyskwalifikacjami McLarenów, Verstappen był pytany o swoją stratę do Lando Norrisa.
“Podchodzę do tego z wyścigu na wyścig. To nadal jest duża strata. Ale wiecie, zawsze chce się zmaksymalizować wszystko, co się ma. W ten weekend się udało. Za tydzień spróbujemy znowu. A potem, po Abu Zabi, zobaczymy, co nam to da” – mówi Verstappen.
“Jestem jednak dumny ze wszystkich. Mieliśmy piękne momenty, wiele się nauczyliśmy przez cały sezon i będzie to bardzo ważne w kolejnych latach. Postaramy się poprawić i wrócić silniejszymi w przyszłym roku” – dodaje kierowca Red Bulla.
Na podstawie planetf1.com


