Max Verstappen nadal ma iluzoryczne szanse na mistrzostwo świata kierowców Formuły 1. Ale jeżeli nie uda mu się obronić tytułu, może go czekać sporo zmian.
Na 3 rundy przed końcem sezonu 2025 (w tym jedną ze sprintem), Max Verstappen ma 49 punktów straty do Lando Norrisa. Trudno zakładać spełnienie się scenariusza, w którym Holender jednak zdobywa piąty tytuł z rzędu. I choć trzeba poczekać na ostateczne rozstrzygnięcia, to jednak już teraz pojawiają się pytania do Maxa o przyszłość.
Jednym z nich jest numer, jaki na przyszły rok wybierze kierowca Red Bulla. Naturalnym, po utracie numeru 1, przynależnego mistrzowi świata, byłoby wrócenie do numeru, którego używał wcześniej – 33.
“To dobre pytanie. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość, ponieważ oczywiście moim ulubionym numerem jest 3. Zobaczymy, czy to będzie możliwe” – mówi Verstappen, cytowany przez racingnews365.com.
Problem w tym, że numeru 3 używał przez całą swoją karierę Daniel Ricciardo, który debiutował w F1 wcześniej od Maxa Verstappena.
Ricciardo nie jeździ już w F1, ale zgodnie z przepisami, jego numer jest zablokowany na dwa kolejne pełne sezony.
“Musiałby dostać na to zgodę bo ten numer nie jest jeszcze wolny ze względu na Daniela Ricciardo. Nie był jeszcze poza sportem przez minimum 2 lata.
Wystarczy jednak zgoda Daniela Ricciardo, który niedawno ogłosił zakończenie wyścigowej kariery, aby Max mógł używać numeru 3. Szykuje się zatem ciekawa zmiana.
Na podstawie: racingnews365.com


