Dla czterech kierowców dzisiejsze treningi przed GP Las Vegas były pierwszą okazją do jazdy po ulicznym torze w Nevadzie. I raczej nie mają pozytywnych wrażeń, podobnie jak ci, którym przypomniał się koszmar sprzed 2 lat.
Studzienka
Kierowcy dostali dziś w Las Vegas kilkanaście minut mniej drugiego treningu. Wszystko za sprawą problemu ze studzienkami. Jeden z porządkowych zauważył, że pokrywa jednej z nich porusza się po przejeździe bolidów. Wywieszono czerwone flagi, a następnie zaczęła się inspekcja.
Currently a suspected loose manhole cover on the track in Las Vegas… again pic.twitter.com/ZZodfKVzcK
— Statify Sports (@StatifySports) November 21, 2025
Dwa lata temu byliśmy świadkami tych samych problemów na tym torze. Wtedy jednak czerwona flaga została wywieszona dopiero po tym, jak swój bolid mocno uszkodził Carlos Sainz.
The moment Carlos Sainz hit a drain cover on the Las Vegas strip, causing FP1 to be cancelled 👀 pic.twitter.com/KIMbuZoteY
— ESPN F1 (@ESPNF1) November 17, 2023
“Zobaczymy, jaki był dokładnie problem z tą pokrywą, ale nie przywołuje to we mnie dobrych wspomnień. Mam nadzieję, że jakoś to naprawią” – mówił po dzisiejszej sesji Carlos Sainz, cytowany przez racefans.net.
“Niestety zabrało nam to bardzo ważny czas, a szczególnie mi ponieważ późno zacząłem tę sesję i nie udało mi się przejechać okrążenia na oponach miękkich. Tak czy inaczej, nasze tempo wygląda obiecująco, a balans samochodu jest w porządku. Opony są trochę na limicie więc kwalifikacje będą trudne” – dodaje Hiszpan.
“Najmniej frajdy”
Jednym z tych, którzy po raz pierwszy jeździli po torze w Las Vegas był Oliver Bearman, który raczej nie miał pozytywnych odczuć…
“Szczerze mówiąc, kilka pierwszych okrążeń w 1. treningu było szokujących ze względu na bardzo małą przyczepność. Było zdradliwie. Nie wiem nawet jak określić tak niską przyczepność. Ale to oznacza, że ewolucja toru będzie niesamowicie wysoka” – mówi Bearman.
“Nawet mimo tego, że dość wcześnie założyłem miękkie opony, nie zdołałem przejechać na nich okrążenia, a kilka minut później wyniki były już kilka dziesiątych lepsze. To nie była łatwa sesja z deszczem, ruchem na torze i przerwami, ale myślę, że sporo się nauczyłem” – dodaje Anglik.
Sama nitka toru zdecydowanie nie przypadła mu do gustu.
“To najmniej przyjemny tor do jazdy, na jakim kiedykolwiek jeździłem. Zazwyczaj tory uliczne są bardzo ciekawe i interesujące. Ten z bardzo, bardzo małą przyczepnością, bardzo wysokimi prędkościami i murami dookoła jest bardzo niebezpieczny” – mówi kierowca Haasa.
“Fajnie jest jechać po ulicy Strip w Las Vegas, ale poza nią, nie ma tu wiele dobrego” – dodaje.
Na podstawie: racefans.net


