Max Verstappen nie był zadowolony z postawy Lando Norrisa po kwalifikacjach do Grand Prix Singapuru Formuły 1. Kierowca McLarena to jednak bagatelizuje.
Niezadowolony
Verstappen był dziś ostatnim kierowcą, który kończył swoje okrążenie w dzisiejszych kwalifikacjach i mógł zagrozić pole position George Russella. Na 2 zakręty przed końcem okrążenia, Verstappen odpuścił.
Jak pokazują powtórki, w końcówce okrążenia Max dojechał dość blisko do Lando Norrisa. Nie może być mowy o przeszkadzaniu, ale z pewnością w trudnych zakrętach pojawiło się sporo brudnego powietrza, które mogło zakłócić okrążenie mistrza świata.
Verstappen tuż po tej sytuacji ironicznie pokazał kciuk w górę zjeżdżającemu do boksów Lando Norrisowi.
max was NOT happy with norris 😭😭pic.twitter.com/cgjgJVoJ7W
— Verstappen News (@verstappenews) October 4, 2025
“Odpuściłem ostatnie okrążenie, tak się zdarza, gdy masz 2 sekundy przed sobą jadące powolutku auto. Pewnie byłbym blisko pole position gdyby nie to” – powiedział Max Verstappen tuż po czasówce.
Podczas konferencji prasowej, Verstappen wyjaśnił, o co miał pretensje do Norrisa.
“W kwalifikacjach zawsze starasz się zostawić sobie przerwę sześciu, siedmiu sekund ponieważ nie chcesz zakłóceń swojego kółka. Zazwyczaj w Q3 nie widzisz prawie zupełnie widzisz innych aut przed sobą, chyba że jedziesz z innym programem. Wszyscy zostawiają sobie odstępy, ale niestety czasem zdarza się, zwłaszcza na torach ulicznych. Ludzie są znudzeni, popełniają błędy” – mówi Max Verstappen.
“Kiedy masz samochód trzy sekundy przed tobą… W Q3 potrzebujesz czystego powietrza by przejechać okrążenie, szczególnie, gdy jesteś w pełni na limicie z hamowaniem i wszystkim. Straciłem trochę siły docisku, to wszystko. Nie jest to coś miłego, wszyscy starają się zjechać z drogi, ale oczywiście zawsze jest to trochę bardziej skomplikowane” – dodał Max.
Norris odpowiada
Pytany o te słowa Verstappena i jego pretensje, Lando Norris pozostaje niewzruszony.
“To Red Bull, oni zawsze narzekają” – powiedział Lando. Poproszony o przedstawienie swojej perspektywy całego zdarzenia, odpadł: “Nie wiem, byłem trzy sekundy przed nim. Nie mogę tego rozpracować” – mówi Lando.


