Oscar Piastri i Nico Hulkenberg nie są zwolennikami wprowadzenia w Formule 1 odwróconej kolejności startowej w wyścigach.
Liberty Media chce nadal uatrakcyjniać weekendy wyścigowe Formuły 1, przyciągając przed telewizory młodszą publikę. Niemal pewne jest zwiększenie liczby Sprintów od sezonu 2027.
Rozważane są też jednak inne pomysły – między innymi odwróconej kolejności startowej w Sprintach na bazie jednych kwalifikacji w trakcie weekendu – tak jak jest obecnie w Formule 2 czy Formule 3.
Pomysł raczej nie przypadł do gustu kibicom, ale również kierowcom Formuły 1. Byli oni o niego pytani niedawno, a wypowiedzi cytuje portal racefans.net.
“Z mojej pozycji może to wydawać się oczywiste, ale według mnie to zły pomysł. Z czysto sportowej strony, ze strony rywalizacji to ostatnia rzecz, jakiej chcemy” – mówi Oscar Piastri.
Według niego wyścigi z odwróconą kolejnością mają sens w seriach juniorskich, ale nie na szczycie motorsportu.
“W Formule 1 nie da się osiągnąć więcej niż wygranie mistrzostwa świata. W F2 i F3 w pewnym sensie prezentujesz siebie, pokazujesz, dlaczego powinieneś trafiąc do F1. Wyścigi z odwróconą kolejnością potrafią przedstawić pewne rzeczy” – mówi Piastri.
“Koniec końców ludzie trafisz do F1 jeżeli dobrze się pokażesz i wyniki mają tu drugorzędne znaczenie. W Formule 1 nie ma natomiast kolejnego kroku” – dodaje kierowca McLarena.
Sceptykiem wobec wyścigów z odwróconą kolejnością jest również Nico Hulkenberg.
“Szczerze mówiąc mam mieszane odczucia względem tego. To na pewno wyzwanie, z jakimi mierzy się Formuła 1. Sport jest popularny i oczywiście jest chęć poprawienia strony rozrywkowej, ale musisz jednak utrzymać balans pomiędzy nią a sportem. My jako sportowcy patrzymy na osiągi” – mówi kierowca Saubera.
“Znalezienie idealnego balansu nie jest łatwe bo jako kierowcy potrzebujemy treningu szukając perfekcji i ostatecznych osiągów. Musimy utrzymać DNA tego sportu. Formaty, które mamy obecnie według mnie są bardzo dobre” – mówi Nico.
Tym samym Niemiec przyznaje, że najchętniej zostawiłby sprawy na obecnym poziomie.
“Z punktu widzenia kierowcy, mamy trzy sesje, podczas których możemy pracować z samochodem. Również z punktu widzenia inżynierów dobrze jest robić postęp z sesji na sesję, optymalizować samochód, a potem mieć jeden wyścig główny” – mówi Hulkenberg.
“Jasne, trzeba próbować, ale uważam, że mamy świetne formaty i zostawiłbym to tak, jak jest” – dodaje zawodnik.
Na podstawie: racefans.net


