Kacper Sztuka przyznaje, że nadal trwa walka o skompletowanie budżetu na starty w Formule 2 w sezonie 2026. Polak ma oferty z ekip tej serii.
W tym sezonie Kacper Sztuka rywalizuje w Eurocup-3 – serii zdobywającej coraz większą popularność i jadącej dość szybkimi bolidami.
“To stosunkowo młode mistrzostwa bo to dopiero ich trzeci sezon, ale hiszpańska federacja robi dobrą robotę, próbując uczynić auto jak najszybszym i jak najbliższym Formule 3. Myślę, że to dobra droga przygotowania do tej serii. Same mistrzostwa dopiero się rozwijają, ale dzięki temu, że jadą tam MP Motorsport i Campos, jest tam wielu mocnych kierowców” – mówi Kacper Sztuka w rozmowie z Motowizją.
Jednym z rywali Kacpra jest Maciej Gładysz, ale on jeździ w ekipie MP Motorsport. Jak przebiega ich współpraca?
“Jesteśmy rywalami więc ciężko mówić o współpracy. Ja zawsze powtrzam, że dobrze jest mieć drugiego Polaka w serii, zawsze miło porozmawiać z innym Polakiem w padoku. Łączą też nas wspólni partnerzy” – mówi Kacper.
Sztuka jest obecnie 4. w klasyfikacji generalnej Eurocup-3 i choć oczywiście mierzy jak najwyżej na koniec sezonu, to myśli już o dalszej przyszłości.
“Dla mnie celem na przyszły sezon jest Formuła 2 i mówię to od początku sezonu, w tym kierunku toczyły się nasze rozmowy z Campos Racing. Na początku sezonu miałem okazję testować wraz z nimi bolid F2 i dało mi to dużą pewność siebie. To niesamowite doświadczenie. Zaufanie zespołu by dać mi prowadzić swój bolid F2 jest już czymś” – mówi nasz kierowca.
“Jedyną przeszkodą teraz by pojechać w Formule 2 jest budżet i walka w tym aspekcie trwa. Zatem poza walką na torze mamy walkę poza nim z finansami. Ze strony sportowej są na to bardzo duże szanse bo zespoły są zainteresowane i prowadzimy rozmowy” – dodaje Sztuka.
Polak jeździł w ubiegłym roku w Formule 3 i był to dla niego niełatwy czas pod względem sportowym. Umie wyciągnąć jednak z tego wnioski.
“Taki sezon zawsze w życiu kierowcy jest trudny i mimo tego, że nie był przyjemny to jednak wiele uczy. Oczywiście lepiej go nie zaliczać, ale daje on inne spojrzenie na wyścigi. Wygrywając Włoską F4 nie miałem już niczego, czego mogłem się nauczyć, a w Formule 3 było inaczej. Mimo słabych wyników jestem świadom tego, że wynikały one z braku czasu na przygotowania. Patrząc na to chłodną głową, trudno było by skończyło się to inaczej” – mówi Kacper.
“Obecny rok być może jest krokiem wstecz, ale to pewna analogia do sezonu 2023, gdy zostawałem na kolejny rok we Włoskiej Formule 4, ale skończyło się dobrze i mam nadzieję, że teraz też tak będzie” – dodaje zawodnik.
Na podstawie: Motowizja.pl


