Po kilku nieudanych rundach, Mercedes postanowił wrócić do starszej specyfikacji swojego samochodu. Zostanie ona użyta podczas GP Węgier.
Mercedes zaliczył bardzo dobry start sezonu, dając Georgeowi Russellowi możliwość regularnej walki o podia, a Andrei Kimiemu Antonellemu o punkty. Po GP Kanady, zakończonym zwycięstwem Anglika i 3. miejscem Włocha, wszystko się jednak posypało. W Austrii, Wielkiej Brytanii i Belgii Mercedes był cieniem samego siebie, a świetnie spisujący się w tym roku George Russell był w stanie wykręcić maksymalnie 5. miejsce.
Jak zdradził Andrea Kimi Antonelli, który mocno odczuł regres auta Mercedesa zwłaszcza w Belgii, ekipa postanowiła wrócić do korzeni jeżeli chodzi o auto.
“Wracamy do starego zawieszenia i mam nadzieję, że wraz z nim wróci dobry feeling w aucie. Celem jest przejechanie dobrych kwalifikacji i danie z siebie wszystkiego” – mówi Antonelli.
Po poprzednim wyścigu George Russell zwracał uwagę, że Mercedes cofnął się w rozwoju auta, a winą za to obarczał przede wszystkim nowe przednie skrzydło. Na Węgrzech stwierdził, że sama zmiana zawieszenia może nie wystarczyć.
“Wyraźnie forma naszego auta cofnęła się w ostatnich sześciu czy siedmiu wyścigach i próbujemy teraz dociec, co może być tego przyczyną. W grę może wchodzić wiele czynników. Oczywiście mamy problemy w cieplejszych warunkach, ale na Spa nie było gorąco i nadal mieliśmy problemy” – mówi Russell.
“Sądziliśmy, że przywożąc małe poprawki sprawimy, że samochód będzie spisywał się tak, jak na to liczymy. Musimy więc wrócić do kilku poprzednich rzeczy. Myślę, że zgubiliśmy trochę naszą drogę rozwoju i teraz wracamy do podstaw i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi” – dodaje Anglik.
Na podstawie: racefans.net


