Williams pracuje nad rozwiązaniem swoich kłopotów technicznych by móc lepiej wykorzystywać potencjał auta. Ekipa liczy na punkty w drugiej połowie sezonu.
Po 12 z 24 rund sezonu 2025 zespół z Grove zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów, ale to zasługa przede wszystkim świetnego początku sezonu. Potem było już gorzej.
Tylko w GP Kanady i GP Austrii aż 3-krotnie zdarzyło się, że bolid Williamsa nie ukończył wyścigu z powodu problemów z chłodzeniem. W Austrii Carlos Sainz nie był nawet w stanie ruszyć do wyścigu.
Szef ekipy, James Vowles zdaje sobie sprawę, że ten stan rzeczy nie może trwać dłużej.
“Oczywiście nasze osiągi zostały przykryte w kilku tegorocznych wyścigach przez problemy z chłodzeniem. Widać to było szczególnie w Austrii, gdy zmusiły nas one do wycofania się gdy jechaliśmy na bardzo wysokiej pozycji. Na Silverstone wykonaliśmy ogromną pracę w treningach, realizując inny program niż większość zespołów – wszystko po to by rozwiązać problemy z chłodzeniem. W obu autach próbujemy innych rozwiązać” – przyznaje Vowles.
“Mamy już rozwiązania, dzięki którym jesteśmy w stanie dojeżdżać do mety, ale dzieje się to kosztem osiągów. Nie jest to jednak idealne rozwiązanie i zespół pracuje nad tym by dojść do sytuacji, w której osiągi nie będą cierpień” – dodaje szef Williamsa.
Już podczas GP Belgii pojawią się pewne nowości w bolidzie ekipy z Grove, które mają dać szansę walki o punkty.
“Mamy małą aktualizację na Spa i musimy się upewnić, że da nam ona zysk w wyścigach. Nadal jest sporo punktów do zdobycia w końca sezonu i chcemy jak najlepiej egzekwować weekendy i wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Przed nami kilka naprawdę dobrych wyścigów i chcemy w nich osiągnąć wyniki, na które ten samochód zasługuje” – mówi Vowles.
Na podstawie: Motorsport.com


