Coraz więcej wskazuje na to, że jest coś na rzeczy w kwestii transferu Maxa Verstappena do Mercedesa, jednak w dzisiejszej dobie warto być bardzo ostrożnym na to, co widzimy w internecie.
Mercedes z Toto Wolffem na czele usilnie próbuje ściągnąć Maxa Verstappena do siebie na sezon 2026. Wiadomo, że nie będzie to tanie, ale ekipa z Brackley jest gotowa zarówno płacić ogromną pensję Maxowi jak i zapłacić dziewięciocyfrowe odstępne Red Bullowi.
Ale do wszystkiego trzeba podchodzić z pewną rezerwą, a dobrym przykładem mogą być rzekome zdjęcia z tego spotkania, jakie pojawiły się w internecie. Niektórzy – nie dopatrując się w nich ingerencji sztucznej inteligencji – uznali je za prawdziwe. Musimy jednak pamiętać, że póki co to jeszcze “ludzka ręka” jest w stanie stworzyć lepsze “fejki”.
Rzekome zdjęcia Wolffa wsiadającego do samolotu Maxa Verstappena czy obu panów specerujących po płycie lotniska to przeróbki graficzne zdjęć sprzed 3 lat, gdy Toto Wolff udawał się na GP Holandii.
🚨 | É FAKE!
Estão circulando imagens do que seria Toto Wolff e Max Verstappen juntos ontem, em Sardenha.
No entanto, são montagens feitas a partir de um vídeo do Toto Wolff embarcando em seu Bombardier Challenger após o GP da Holanda de 2022.
Compare a primeira e a segunda… pic.twitter.com/55cTcTlaN2
— Mercedes-AMG F1 Brasil 🇧🇷 (@MercedesAMGF1BR) July 12, 2025
Jeszcze przed tymi zdjęciami pojawiły się wpisy w social mediach, które powoływały się na rzekome cytaty z holenderskiego de Telegraaf (zazwyczaj dobrze poinformowanego źródła jeżeli chodzi o Maxa Verstappena), które mówiły o tym, że kierowca “aktywował swoją klauzulę odejścia i podpisał 5-letnią umowę z Mercedesem”.
I o ile nie da się wykluczyć takiego rozwoju sytuacji, o tyle żadna taka informacja nie wyszla z De Telegraaf i zwyczajnie był to fejk.
Zapewne w kolejnych dniach będzie pojawiało się tego więcej, a zatem musimy być ostrożni. Eksperci uważają, że Max Verstappen podejmie decyzję dość szybko, ale to jeden aspekt. Drugim jest dogadanie wszystkiego między zespołami. I to może potrwać.
Szanse
Gdyby nie odejście Christiana Hornera, byłbym niemal pewien, że Max Verstappen pożegna się z Red Bullem. Ale po zwolnieniu Anglika większy wpływ na działania zespołu ma mieć Jos Verstappen, a to może sugerować pozostanie Maxa.
Biorąc pod uwagę względy sportowe, czterokrotny mistrz świata ma tylko jeden wybór – Mercedes. Patrząc na ostatnie wyniki oraz historię tworzenia jednostek napędowych, to właśnie Mercedes wygląda znacznie pewniej przed sezonem 2026.
Mimo wszystko zatem uważam, że większe są szanse na to, że Max odejdzie do Mercedesa (60%) niż że zostanie w Red Bullu (40%).
Pożyjemy, zobaczymy. A Wy jak sądzicie?


