George Russell nie jest zadowolony z przebiegu weekendu wyścigowego o GP Belgii i chce spotkania w Mercedesie by dowiedzieć się, co poszło nie tak.
Słabszą formę Mercedesa na Spa odczuł przede wszystkim Andrea Kimi Antonelli, który dwukrotnie odpadł w pierwszym segmencie kwalifikacji, a potem nie miał szans na punkty.
George Russell nie będzie dobrze wspominał kwalifikacji do Sprintu i samego Sprintu, w których meldował się w drugiej 10-tce. W wyścigu, po starcie z 6. miejsce, dojechał na 5. pozycji. Nie pocieszyło go to jednak znacznie.
“Osiągnęliśmy maksimum jeżeli chodzi o końcowy wynik, ale to był przytłaczający weekend jeżeli chodzi o osiągi samochodu. Musimy zrozumieć, co się stało, dlaczego zaliczyliśmy regres” – mówi Russell, cytowany przez racingnews365.com.
“Dzisiejsze warunki powinny być dla nas idealne, a tymczasem mieliśmy najgorszą formę w całym sezonie. Musimy usiąść i spróbować dociec, co się stało” – dodaje Anglik.
Według niego winne mogą być aktualizacja przedniego skrzydła oraz kierunek rozwoju, jaki obrał Mercedes.
“Od Barcelony mamy nowe skrzydło i nieco inny kierunek, w którym podążamy. Od tego momentu wyraźnie zrobiliśmy krok wstecz. Być może wystarczy wrócić do tego, co mieliśmy wcześniej. Oczywiście nie da się tego zrobić z przednim skrzydłem, ale chodzi o kwestię ustawień bo to dziwne, że się cofamy” – mówi Russell.
Na podstawie: racingnews365.com


