Podczas weekendu wyścigowego o GP Belgii Formuła 1 przetestuje nowe oznaczenia bolidów by kibice lepiej mogli rozpoznawać kierowców.
Formuła 1 od dłuższego czasu zmaga się z problemem słabego rozpoznawania przez kibiców zawodników tego samego zespołu. Oczywiście numery w każdym z bolidów muszą być w odpowiednim miejscu oraz właściwej wielkości, ale to i tak nie wystarcza.
Pewnym sposobem na rozpoznawanie kierowców jest patrzenie na pałąki antykapotażowe nad wlotem powietrza do silnika. Są one albo czarne albo jaskrawo-żółte. Nie wszyscy kibice pamiętają jednak, który kolor w poszczególnej ekipie należy do którego zawodnika.
Dlatego FIA i Formuła 1 wspólnie zamierzają przetestować boczne oznaczenia przy kamerze na górze auta z trzema literami – oznaczeniami kierowców. Będzie to wyglądało tak:

2225962989
Color Image, Horizontal, sport, motorsport, formula one racing
Problem w tym, że kibice mogą mieć trudności z rozpoznaniem trzech liter przy pędzących około 300 km/h bolidach. Dość powiedzieć, że takie oznaczenie miał już podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii Charlec Leclerc i… nikt tego nie zauważył.
Co sądzicie o tym rozwiązaniu?


