Podczas 6h Sao Paulo Robert Kubica był pytany o swój triumf w 24h Le Mans i to, jak duże wywołał on u niego emocje.
Niestety po rywalizacji na Interlagos nie mamy zbyt wielu powodów do świętowania, a Robert Kubica nie miał okazji do udzielenia wywiadów po kolejnym sukcesie. Warto jednak przeczytać to, co mówił o swoim triumfie w najważniejszym wyścigu roku.
Robert przyznaje, że 24h Le Mans były dla niego bardzo męczące, a po wyścigu musiał nieco poczekać aż będzie mógł odpocząć.
“Kiedy wygrasz, jest bardzo dużo obowiązków, ogromne zainteresowanie mediów. Trwało to ponad tydzień” – mówi polski kierowca.
Najważniejsza jest jednak satysfakcja ze spełnienia wyścigowego marzenia.
“Od teraz, w każdym momencie mojego życia, gdy pomyślę o Le Mans, będę miał dobre wspomnienia i towarzyszyć będą mi dobre emocje. Nie jestem jakąś bardzo uczuciową osobą, oczywiście towarzyszą mi emocje, ale nie wyrażam ich na zewnątrz. Jestem kierowcą i mój charakter nakazuje mi myśleć o tym, co przede mną” – mówi Robert Kubica.
“Na przestrzeni lat to na pewno będą coraz bardziej pozytywne emocje. Po ośmiu latach zdołałem wrócić do Formuły 1, ale wyniki, aspekt sportowy tego powrotu, przyćmił to wszystko. Nadal jednak jestem wdzięczny Williamsowi za danie mi szansy i za to, że mogłem dostarczyć tych emocji. To też moje osiągnięcie” – dodaje.
Na podstawie: boletimdopaddock.com.br


