Austriacka ORF opublikowała wypowiedzi Toto Wolffa na temat transferu Maxa Verstappena do Mercedesa na sezon 2026. Są one dość zdecydowane.
Od ubiegłego roku trwa – z mniejszymi i większymi przerwami – saga pod tytułem Max Verstappen w Mercedesie. Nasiliła się ona mocno ostatnimi czasy za sprawą rzekomego spotkania Toto Wolffa z Maxem Verstappenem, odejścia Christiana Hornera z Red Bulla czy słabą formą ekipy z Milton Keynes.
Mówiło się, że Mercedes jest gotów wykupić kontrakt Verstappena z Red Bulla za kwotę nawet €103 mln, ale Helmut Marko podkreślał, że Holender ma z zespołem ważny kontrakt i ekipa zakłada, że będzie w niej jeździł w 2026 roku.
I wygląda na to, że tak się stanie.
“Nie sądzę by były duże niespodzianki jeżeli chodzi o składy zespołów” – mówi Wolff i dodaje, że dość szybko chce podać skład Mercedesa na przyszły rok.
“Nie chodzi tylko o zespół. Kierowcy również muszą wiedzieć na czym stoją. Zawsze staraliśmy się tego trzymać i tym razem też tak będzie. Chcemy kontynuować współpracę z George`m i Kimim. To nasz główny priorytet. Rozmowy są prowadzone terminowo” – mówi szef Mercedesa.
Dopytywany konkretnie o Verstappena i spotkanie na Sardynii, Toto Wolff bagatelizuje te doniesienia.
“Ludzie robią fotomontaże z samolotami. Nigdy wcześniej tego nie było. Tylko dlatego, że spędzasz wakacje blisko kogoś, nie znaczy, że będziesz pracował wspólnie z nim w Formule 1. Po prostu złożyło się tak, że byliśmy na wakacjach w podobnym rejonie” – dodaje Wolff.
ORF sugeruje, że brak aktywacji klauzul z kontraktu Verstappena, zwalniających go z kontraktu, sprawia, że jego odejście z Red Bulla będzie realne dopiero na sezon 2027.
Na podstawie: sport.orf.at


