Czy Toto Wolff będzie tęsknił za Christianem Hornerem? Czy miał już okazję z nim porozmawiać? Austriak skomentował sensacyjne zwolnienie swojego niedawnego rywala.
GP Belgii 2025 to pierwszy od 20 lat wyścig Formuły 1, podczas którego szefem Red Bulla nie jest Christian Horner. O tę dość nietypową sytuację był pytany Toto Wolff, wieloletni zacięty rywal Hornera, co skrzętnie podkreślano w serialu Netflixa, Drive to Survive.
Czy Austriak będzie tęsknił za Christianem Hornerem?
“W pewnym sensie tak. Był jedną z głównych postaci padoku. Nie sądzę jednak, że przepadł na zawsze. Myślę, że pojawi się w jakiejś roli w pewnym momencie” – mówi Wolff w rozmowie ze Sky Sports.
“Muszę być jednak uważny bo może się dostać do FIA i wtedy będę w g*wnianym położeniu. Nigdy nie wiadomo!” – żartuje Austriak.
Szef Mercedesa na swój sposób docenia Christiana Hornera.
“Trzeba jednak zauważyć, że był głównym aktorem Formuły 1. Był kontrowersyjny i polaryzujący ale to dobrze dla czynnika widowiska. Z tej perspektywy będzie go brakować. A jego osiągnięcia mówią same za siebie” – wyjaśnia Austriak.
Czy Wolff miał już okazję porozmawiać z Hornerem po zwolnieniu?
“Nie, jeszcze nie było odpowiedniego momentu, ale z pewnością się z nim skontaktuję” – mówi Wolff.
Na podstawie Sky Sports


